<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241</id><updated>2012-01-25T23:38:22.226+01:00</updated><category term='bibliotekarz janusz'/><title type='text'>Cierpienia i niecierpienia Młodego W.</title><subtitle type='html'>Świat widziany z 17 piętra, ze szczytu, czasem z tramwaju, czasem z pociągu, najczęściej z rowera. Często przez różowe okulary, częściej jednak przez korekcyjne. Plus szczypta kultury i to podlane turystyką.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>157</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-290173727096875110</id><published>2012-01-25T23:38:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T23:38:22.234+01:00</updated><title type='text'>Zawieram głos</title><content type='html'>Acta sracta. Zajechałem do domu rodziców, który (jak już kiedyś wspominałem) jest jedynym miejscem, gdzie mam do czynienia z telewizją. I przyznam, że trochę się przeraziłem, bo do tej pory myślałem, że te całe protesty i dyskusje toczą się jedynie w sieci. A tymczasem i "Panorama" i TVN24 o tym nadają. &lt;br /&gt;Po pierwsze - podpisanie jakiejkolwiek umowy międzynarodowej nie powoduje wprowadzenia jej w życie. To powinien wiedzieć każdy, kto miał okazję chodzić do liceum. A jeżeli ktoś miał okazję uczęszczać na zajęcia z prawa konstytucyjnego lub publicznego międzynarodowego, to zapewne zna hierarchię aktów normatywnych naszej wspólnej Rzeczypospolitej, a jeżeli nie grał w trakcie wykładu w Angry Birds to może nawet zna pojęcie ratyfikacji. Wprowadzenie w życie zapisów tej umowy potrwa długi czas, o ile w ogóle do tego dojdzie, ponieważ niejedna instytucja już kwestionuje jej zgodność z Konstytucją (bo ona stoi wyżej niż ratyfikowane umowy międzynarodowe). Dodajmy do tego czas stworzenia przepisów wykonawczych, następnie powołanie instytucji dokonujących wykładni i zajmujących się ściganiem. Moja diagnoza - NIE ZMIENI SIĘ NIC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcę też wspomnieć o innej rzeczy, której tytułem niech będzie cytat z Twittera Konrada Hildebranda [redaktora www.motywdrogi.pl - polecam] &lt;b&gt;"Zastanawiajace jak wiele osob wolnosc sieci interpretuje jako prawo do nieplacenia za nowy odcinek serialu."&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Z internetu ściągam nałogowo, nie ukrywam tego. Co więcej, na życzenie ściągam znajomym, udostępniam swoje pliki, seeduję torrenty. Innymi słowy - piractwo pełną gębą, no może tylko tyle, że nie mam z tego żadnych zysków, od czasu do czasu piwo wdzięczności tylko. Ale nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek uważał to za coś OK. Jestem w pełni świadom, że darmowe korzystanie z czyjejś pracy nie jest w porządku. I jeżeli ktoś mi powie, że artysta ma grosze z kwoty za płytę, to nadal nic nie zmienia. Producenci i inne łatajstwa to też są ludzie, a to, że ktoś jest bogaty było usprawiedliwieniem kradzieży w średniowieczu. Bogactwo uważam za cnotę, posiadanie majątku jest dobre. Ściągam, bo jestem uzależniony od dóbr kultury, a moja sytuacja nie pozwala mi na płacenie za wszystko co chciałbym mieć. Jednak moja sytuacja nie daje mi żadnej legitymacji do robienia tego, więc nie mam nic przeciwko, aby wydawcy i producenci próbowali to ograniczać. Gdybym ja był na ich miejscu to bym ograniczał. Niech nikt nie mówi, że wolność sieci to możliwość downloadu wszelkiego dobra. To jest jedna z jej możliwości. Wolność internetu to jego nieograniczoność, tego powstrzymać się nie da. &lt;br /&gt;Niejednokrotnie już wychodził ze mnie faszysta, ale naprawdę, czasami mam ochotę co niektórych złapać za ryj i w kajdanach posłać na budowanie autostrady za chleb i wodę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-290173727096875110?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/290173727096875110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=290173727096875110' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/290173727096875110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/290173727096875110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2012/01/zawieram-gos.html' title='Zawieram głos'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2344998134726605362</id><published>2012-01-01T20:16:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T20:19:51.539+01:00</updated><title type='text'>Rok temu... [2]</title><content type='html'>Rok temu rozliczyłem się z postanowień na 2010. Teraz czas na 2011.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;postanowiłem sobie:&lt;br /&gt;1. ...60 kilo - &lt;span style="color: red;"&gt;to się chyba nigdy nie uda&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2. Zdać oba egzaminy przewodnickie &lt;span style="color: lime;"&gt;zdałem sudeckiego, kurs na Wrocław dopiero się zaczął&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3. Nie mieć kampanii wrześniowej &lt;span style="color: lime;"&gt;bez większych problemów ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;4. Budapeszt &lt;span style="color: red;"&gt;no niestety&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;5. Lwów &lt;span style="color: lime;"&gt;Ale Lwów jak najbardziej ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;6. Karpaty... jakiekolwiek &lt;span style="color: lime;"&gt;Najwyższa góra Ukrainy została zdobyta ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;7. Dobrze się bawić&lt;span style="color: lime;"&gt; no nie zaprzeczę ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;więc skuteczność mam zdecydowanie lepszą niż w 2010 :) Ale i postanowienia dobierałem chyba bardziej... realnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na 2012&lt;br /&gt;1. eh... 60kilo&lt;br /&gt;2. Zdobyć uprawnienia na Wrocław&lt;br /&gt;3. Zacząć działać 'naukowo'&lt;br /&gt;4. Odwiedzić przynajmniej dwa nowe kraje&lt;br /&gt;5. Wyekwipować się na French - Indian War&lt;br /&gt;6. Spędzić nieco czasu w sudetach zachodnich&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2344998134726605362?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2344998134726605362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2344998134726605362' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2344998134726605362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2344998134726605362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2012/01/rok-temu-2.html' title='Rok temu... [2]'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5672798186857809459</id><published>2011-12-28T19:59:00.001+01:00</published><updated>2011-12-28T20:00:40.349+01:00</updated><title type='text'>Nie hejtuj</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OKQ0dJO95tI/Tvtmv1AGfoI/AAAAAAAAHc0/RLLeF8ItWis/s1600/karmelki+009.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="181" src="http://4.bp.blogspot.com/-OKQ0dJO95tI/Tvtmv1AGfoI/AAAAAAAAHc0/RLLeF8ItWis/s200/karmelki+009.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Zamiast poświęcać się rzeczom pożytecznym, przeglądałem sobie dziś blogosferę. Trafiłem na blogspot, którego autor sam o sobie mówi "jestem netowym haterem". Ze słowem 'hejtować' spotkałem się pierwszy raz ponad rok temu, kiedy zacząłem nowe studia i wpadłem w młodsze towarzystwo i przyznam, że na początku nie wiedziałem za bardzo o co chodzi, dopiero później odkryłem, że chodzi o najprostsze tłumaczenie 'hate'. Ale w sumie to ja nie chciałem się zagłębiać w kwestie lingwistyczne, bo wiem, że ani ja, ani autorytety językoznawcze nie powstrzymamy zmian w języku (może i forma 'w gazecie pisze' jest poprawna, ale i tak będę poprawiać każdego kto tak mówi).&lt;br /&gt;Zacząłem przeglądać co gość pisze na swojej stronie i generalnie mówiąc - tak, jest haterem (na piśmie to wygląda jeszcze gorzej niż się pisze). A tak w ogóle, to na tego bloga trafiłem przez konkurs na bloga roku, mam nadzieję jednak, że ogólnie blogosfera nie idzie w tą stronę. Nie ma co, narzekanie jest na fali i zawsze dobrze jest takie coś poczytać, zresztą chyba z połowa jak nie więcej moich wypocin tutaj to również narzekanie (a może powinienem napisać 'hatowanie'? ). Ale jaki jest przedmiot? Otóż - trolling w sieci, głupie nastolatki, ludzie z facebooka, marsz niepodległości, oooo jest narzekanie na haterów :D&lt;br /&gt;Ale do sedna - ileż razy mamy czytać to samo? Najpierw czytam to w 'Wyborczej', potem w 'Przekroju', później temat trafia na youtube, kwejka i demotywatory, a stamtąd jest już najszybsza droga na blogi wszelkich domorosłych blogerów.&lt;br /&gt;Wiem, ja też nie wysilam się czasami na oryginalność, ale w blogowaniu nie chodzi o wysilanie się, ale o naturalne pisanie o czym się chce - stąd część moich postów to nie narzekanie, ale rzeczy zupełnie oderwane od czegokolwiek. Czasami bardziej sobie cenię trzywierszowy wpis, niż pseudomonagrafię jakiegoś tematu. Jeśli chodzi o aktualne tematy to zazwyczaj swoją opinię wyrażam w kręgu znajomych w trakcie normalnych rozmów, a na bloga zostawiam sobie tylko to, o czym ludzie na żywo niekoniecznie chcą słuchać (np. w rozmowie jakoś głupio opowiadać o ulubionych negatywnych bohaterach - choć to akurat mi się zdarzyło, pozdrowienia Joanno :) )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do mojego hejterskiego posta załączam noworoczne życzenia dla wszystkich blogerów - mniej hejtowania, więcej oryginalności. No chyba, że wasze narzekanie jest wyjątkowo urocze, albo ma ciekawą formę - to proszę bardzo. Ale nie chcę już czytać o tym, że nastolatki są puste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i odwiedzajcie nowy spot KRL'a - rysownika m.in. "Łaumy" - &lt;a href="http://karmelki-komiks.blogspot.com/"&gt;http://karmelki-komiks.blogspot.com/&lt;/a&gt; to stamtąd jest ilustracja do posta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ah no i bym zapomniał - link do 'bloga roku' &lt;a href="http://na-kacu.blogspot.com/"&gt;http://na-kacu.blogspot.com &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5672798186857809459?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5672798186857809459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5672798186857809459' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5672798186857809459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5672798186857809459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/12/nie-hejtuj.html' title='Nie hejtuj'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-OKQ0dJO95tI/Tvtmv1AGfoI/AAAAAAAAHc0/RLLeF8ItWis/s72-c/karmelki+009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2796136939535635476</id><published>2011-12-26T23:04:00.002+01:00</published><updated>2011-12-26T23:18:12.344+01:00</updated><title type='text'>i ta głupia Dygant z jej krzywym ryjem :)</title><content type='html'>Okej, tytuł nie ma zupełnie nic wspólnego z tym co tutaj będę pisał teraz, bo zresztą to co tu napiszę i tak nie ma konkretnego przesłania ani znaczenia. Chyba.&lt;br /&gt;Wszyscy zapewne zauważyli, że ŚWIĘTA ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH. Powinienem się rozchorować od takiej ilości żarcia, jaką ostatnio pochłonąłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę się jutro ruszyć z chaty, może pójść obejrzeć zamek albo coś, byleby odetchnąć świeżym powietrzem. Szkoda że nie mam psa, którego bym mógł brać na spacer. Albo gdybym mieszkał teraz w Srebrnej Górze. Choć teraz to nawet śniegu nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powstaje ciąg dalszy historyjki z biblioteki, na razie głównie w mojej głowie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2796136939535635476?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2796136939535635476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2796136939535635476' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2796136939535635476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2796136939535635476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/12/i-ta-gupia-dygant-z-jej-krzywym-ryjem.html' title='i ta głupia Dygant z jej krzywym ryjem :)'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7184774424520966142</id><published>2011-12-11T00:40:00.002+01:00</published><updated>2011-12-11T00:53:08.107+01:00</updated><title type='text'>Evil</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://images.wikia.com/harrypotter/images/7/70/Slytherincrest.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 161px; height: 182px;" src="http://images.wikia.com/harrypotter/images/7/70/Slytherincrest.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatnimi czasy czytam książki o Harrym Potterze, dokładnie dziesięć lat po tym, jak przeczytałem "Czarę ognia", późniejsze części jakoś były mi nie po drodze. Nie będę się tu rozwodził nad jakością lektury, bo czyta się najzwyczajniej świetnie.&lt;br /&gt;Im bardziej zagłębiam się w świat stworzony przez JK Rowling, tym bardziej uważam samego siebie za złego. Ale takiego złego nie w sensie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;bad&lt;/span&gt;, ale w sensie&lt;span style="font-style: italic;"&gt; evil&lt;/span&gt;. Bo najzwyczajniej Nie zgadzam się ze niektórymi działaniami bohaterów. Innymi słowy - gdybym wylądował w Hogwarcie, to Tiara Przydziału najprawdopodobniej umieściłaby mnie w Slytherinie. Podobne wrażenie miałem, kiedy oglądałem i czytałem X-Men. Rasa silniejsza nie powinna mieć oporów przed podporządkowaniem sobie słabszych, taka jest nasza natura.&lt;br /&gt;Nawet w prawdziwym życiu to odczuwam - kiedy słyszę o akcjach typu Nie strzelamy z fajerwerków bo psy się boją, to trochę mnie to irytuje. Nie jestem miłośnikiem znęcania się nad zwierzętami, ale na przecież człowiek podporządkował sobie całą naturę nie po to, żeby teraz zwracać uwagę na byle maleńkie grzeszki. Innymi słowy - uważam że człowiek od zwierzaka jest ważniejszy. Dlaczego? Bo jestem człowiekiem. Dzikie zwierzę nie będzie mieć oporów przed zaatakowaniem słabego człowieka. I jeżeli gdzieś w okolicy grasuje sfora zdziczałych psów i myśliwy je odstrzeli, to mu podziękuję, a nie zwyzywam od morderców. Podkreślam - nie chcę niczego niszczyć ani zabijać tylko dla uciechy. Jednak nie uważam, że wszystko co żyje ma równe prawa. Nie uważam nawet żeby wszyscy ludzie mieli równe prawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będzie lepiej, jeżeli nie będę miał jakiejkolwiek władzy politycznej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7184774424520966142?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7184774424520966142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7184774424520966142' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7184774424520966142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7184774424520966142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/12/evil.html' title='Evil'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8700660428713168724</id><published>2011-12-07T23:22:00.002+01:00</published><updated>2011-12-07T23:29:54.249+01:00</updated><title type='text'>He is back</title><content type='html'>Wróciłem! Mam nadzieję, że na dobre, bo aż się źle czuję z takim zaniedbanym blogspotem. &lt;br /&gt;Z szybkich newsów - zdałem egzamin na przewodnika sudeckiego, licencja już jest :)&lt;br /&gt;Rok akademicki trwa już w pełni, a mnie dopiero teraz udaje się nadrobić to co straciłem przez październik, w którym myślałem tylko o egzaminie przewodnickim&lt;br /&gt;Zmiana piętra w kredce - 21 na 17, mieszkam z fizykiem. Chrapiącym fizykiem. Bardzo głośno chrapiącym fizykiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu złapałem rytm i lepiej kojarzę co się wokół mnie dzieje. Będę wkrótce rozwijał historyjkę z biblioteką. A tymczasem moja porada - idźcie na łyżwy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8700660428713168724?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8700660428713168724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8700660428713168724' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8700660428713168724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8700660428713168724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/12/he-is-back.html' title='He is back'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2575964654644182432</id><published>2011-10-24T23:38:00.000+02:00</published><updated>2011-10-24T23:39:44.361+02:00</updated><title type='text'>post którego nie ma</title><content type='html'>Nie da się nie zauważyć, że mnie tu ostatnio nie ma. Dobrze, że nikt tego nie czyta. Jak już się oporządzę to sobie nadrobię, bo mam w głowie kilka pomysłów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2575964654644182432?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2575964654644182432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2575964654644182432' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2575964654644182432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2575964654644182432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/10/post-ktorego-nie-ma.html' title='post którego nie ma'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5065201955626459012</id><published>2011-10-10T17:15:00.001+02:00</published><updated>2011-10-10T17:16:34.203+02:00</updated><title type='text'>Odsiecz wiedeńska</title><content type='html'>No i spełniło się to, czego się obawiałem. Przyszło mi mieszkać z Turkiem. Pierwotnie zrobił na mnie nienajgorsze wrażenie, ale potem przyszedł do niego kumpel i już nie jest tak różowo. Czas na wywieszenie transparentu - Kredka dla Polaków.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5065201955626459012?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5065201955626459012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5065201955626459012' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5065201955626459012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5065201955626459012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/10/odsiecz-wiedenska.html' title='Odsiecz wiedeńska'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6131712407608621601</id><published>2011-10-04T22:25:00.003+02:00</published><updated>2011-10-04T22:44:20.812+02:00</updated><title type='text'>Ja jestem panikarzem.</title><content type='html'>Czołem pamiętniczku! Minął miesiąc od poprzedniego wpisu. Zaczął się nowy rok akademicki i już drugi tydzień jestem w akademiku. I już drugi tydzień co chwilę coś muszę. Zmęczenie daje się we znaki. I jakieś dziwne niepokoje zmieszane z lękami i nadziejami. Przede wszystkim jednak nieustanne przemieszczanie się. Dziś z Lily stuknął nam pięćsetny kilometr i o ile pogoda pozwoli to może przed zimą zrobimy 1000.&lt;br /&gt;Coś czuję, że przydało by mi się zmienić na jakiś czas całe środowisko, erasmus jednak najwcześniej za rok. &lt;br /&gt;Strasznie miło było mi usłyszeć pozytywne opinie o historyjce o bibliotekarzu. Ciąg dalszy będzie, jednak najpewniej dopiero po moim egzaminie przewodnickim.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6131712407608621601?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6131712407608621601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6131712407608621601' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6131712407608621601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6131712407608621601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/10/ja-jestem-panikarzem.html' title='Ja jestem panikarzem.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1649788046506511956</id><published>2011-08-28T02:39:00.005+02:00</published><updated>2011-08-28T02:45:34.696+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bibliotekarz janusz'/><title type='text'>historyjka, dla której wstałem z łóżka, aby zacząć ją pisać</title><content type='html'>"This job would be great if it wasn't for the fucking customers"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkie miasto, gdzie liczba linii tramwajowych przekracza 20, a czasem nawet 30. Osiedle na przedmieściach, do którego nie kursuje z kolei żadna linia tramwajowa. Na tymże osiedlu mała osiedlowa biblioteka.&lt;br /&gt;Nikogo nie zdziwi chyba, że w tym przybytku znajduje się mnóstwo regałów a w powietrzu unosi się zapach starego papieru. Ponadto: biurko z komputerem, kilka figurek i pluszak obok monitora, stos opakowanych w folię książek i paprotka. Za biurkiem siedzi strasznie wysoki gość w okularach i z fryzurą, która zdecydowanie nie jest tym, co czeszący miał na myśli. Bibliotekarz siedzi zapatrzony w monitor w bezruchu. Przeciętny obserwator zapewne podejrzewa, że przegląda bazy danych pełne informacji o woluminach, które ma w opiece. Obserwator nieprzeciętny od razu zauważy, że gra w sapera. Bo co innego może robić bibliotekarz w wakacje, kiedy liczba odwiedzających spada prawie do zera. I pewnie tak toczyłaby się sielankowa atmosfera gdyby nie Ona - czytelniczka&lt;br /&gt;-Chciałabym wypożyczyć książkę&lt;br /&gt;-No co pani, w bibliotece? - odpowiedział Janusz nie zmieniając zupełnie pozycji ani nie odwracając twarzy od monitora [czy wspominałem, że bibliotekarz ma na imię Janusz?]&lt;br /&gt;-Słucham?&lt;br /&gt;-To biblioteka, ludzie przychodzą tutaj żeby wypożyczać książki. Więc nie musi pani mówić mi, że chce książkę, bo ja to wiem. Nie jesteśmy na studiach, żeby inni mówili mi to, co już wiem. Jakiej książki pani szuka? - Janusz obrócił twarz aby spod okularów spojrzeć sympatycznym wzrokiem na czytelniczkę&lt;br /&gt;-Nieważne... 'Klub mało używanych dziewic' Mo&lt;br /&gt;-niki Szwaji - skończył za nią - Jest przy etykietce 'LITERATURA DLA KUCHT' na półce&lt;br /&gt;opisanej 'LITERATURA MARNA'&lt;br /&gt;-dlaczego jest... A nieważne - dziewczyna odwróciła się i poszła we wskazanym kierunku&lt;br /&gt;Wróciła dość szybkim krokiem i energicznie rzuciła książkę na blat biurka.&lt;br /&gt;-Dlaczego półki są tak opisane? - Zapytała.&lt;br /&gt;-Żeby łatwiej było znaleźć książki.&lt;br /&gt;-Niby komu?&lt;br /&gt;-Temu, kto najczęściej z nich korzysta&lt;br /&gt;-Czytelnikom?&lt;br /&gt;-Mnie&lt;br /&gt;-Czy to nie obraża niektórych ludzi?&lt;br /&gt;Tutaj Janusz na chwilę zamilkł na moment, żeby chwilę się zastanowić. W ciągu jego kariery w tej placówce przewinęło się tędy nieco osób i próbował sobie przypomnieć, czy ktoś się skarżył.&lt;br /&gt;-Nie. Ludzie nie zwracają na nie uwagi, więc lektury dla podstawówki leżą pod 'Książki dla&lt;br /&gt;smarkaczy' a kucharskie pod 'I tak tego nie ugotujesz'. Proszę nie pytać, gdzie leżą&lt;br /&gt;romanse.&lt;br /&gt;-Dlaczego jest pan niemiły - kobieta zadała jedno z pięciu najgłupszych pytań świata.&lt;br /&gt;Bo za mało mi płacą - pomyślał&lt;br /&gt;-Bo mam zły dzień - powiedział&lt;br /&gt;-Nieważne, chcę to to wypożyczyć - kobieta chciała już zakończyć sprawę i wyjść&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ciąg dalszy pewnie nastąpi, bo trochę tak z dupy skończyłem&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1649788046506511956?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1649788046506511956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1649788046506511956' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1649788046506511956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1649788046506511956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/08/historyjka-dla-ktorej-wstaem-z-ozka-aby.html' title='historyjka, dla której wstałem z łóżka, aby zacząć ją pisać'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5488763323655665136</id><published>2011-08-22T19:54:00.003+02:00</published><updated>2011-08-22T20:34:48.149+02:00</updated><title type='text'>3ways</title><content type='html'>Przecząc powszechnie przyjętej opinii, że mężczyźni nie są w stanie robić kilku rzeczy naraz dziś dopuściłem się takiego właśnie zjawiska, aby inni, którzy być może to czytają, nie popełnili moich błędów. Czyli najzwyczajniej będę recenzował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Andrzej Stasiuk - Dojczland&lt;br /&gt;O Stasiuku wcześniej słyszałem wiele dobrego, obejrzałem też film na podstawie 'Opowieści Galicyjskich' więc liczyłem na coś pozytywnego. Na wiosnę czytałem 'Moja Europa', która w połowie była jego autorstwa, ale po kilkunastu stronach dałem sobie spokój i miałem nadzieję, że to fakt pisania książki przez dwóch gości tak kopie sprawę. Aaale haha, nie! Dziś wpadła mi w ręce publikacja o nazwie 'Dojczland'. Już sam tytuł oddaje przekaz książki. Zaraz.... tylko że ta książka absolutnie nie ma przekazu! Jest niesamowicie jałowa, bez klimatu [chyba, że dla kogoś klimatem jest powtarzanie po raz kolejny że jest w pięćsetnym niemeickim mieście i znowu pije Jim Beama]. Przez pierwszych kilka stron zastanawiałem się czy autor specjalnie unika zdań złożonych, żeby szybko wciągnąć czytelnika. Odnoszę jednak wrażenie, że czytałem głównie proste zdania typu 'Czekam na pociąg. Palę papierosa. Mam wino w plecaku. Jadę pociągiem.' Jednak w dalszej części nic się nie zmienia, nic się nie posuwa naprzód. To nie reportaż, nie literatura piękna, nawet nie felieton. Przyznam szczerze, chyba nawet do gazetki gimnazjalnej bym tego wrzucił, bo nie zostałoby zrozumiałe. Dałbym to za to do gazetki ogólniaka o progu przyjęć ok. 60 punktów - tam też nikt by tego nie rozumiał, ale każdemu na pewno by się podobało, bo nie jest zabawne, jest szare i takie inne niż opowieści dla dzieci (mam nadzieję, że nie zostanie to odebrane jako ofensywa wobec miłośników Andrzeja Stasiuka). Nie jest to zdecydowanie na poziomie kogoś, kogo nagrodzono Nike. Z książki bije monotonia, która na szczęście szybko się kończy... bo kończy się wszystko. Największą zaletą tej pozycji jest fakt, że ma tylko 112 stron, dzięki czemu można ją przeczytać do spółki z jedną butelką piwa (ale o tym za chwilę). Jest nudno! Krzywdzący stereotyp Niemiec i Niemców tu też występuje. A za zachodnią odrą też jest pewna magia. Najwyraźniej autor źle czuje się w miejscu, gdzie nie ma syfu i miejscowi nie chodzą w gumofilcach. Panie Stasiuk, niech pan wraca do Rumunii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Plzensky Prazdroj - Gambrinus Excellent 11&lt;br /&gt;Ponieważ książką była ciężka w odbiorze, musiałem sobie ją skombinować z czymś przyjemnym. Z trójki flaszek które były w lodówce chciałem wybrać coś lekkiego i łatwo przyswajalnego. Więc wybrałem jasnego Gambrinusa z Pilzna. Oczywiście nie spodziewałem się po koncerniaku bukietu aromatów i smaku. I nie zawiodłem się. Choć początek miał obiecujący, bo piana była duża i nie uciekała z pokalu w podskokach. Fajna piana jak na jasne. Ale już zdecydowanie gorzej z nasyceniem CO2. Piwko jest zwyczajnie za mało gazowane, przez co w upalne dni jak dzisiaj trochę za mało orzeźwiające. Goryczki prawie brak, a szkoda, bo w innych produktach tego browaru jest wyborna. Dobre na leniwe popołudnie, ale najlepiej pić z małych szklanek na dwie osoby. Jeśli już samemu siąść przy piwku, to lepiej dorzucić trochę grosza i kupić Pilsner Urqell, którego Gambrinus jest tańszą i gorszą wersją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Metric - Fantasies&lt;br /&gt;W trakcie lektury i przechylania pokalu pokój wypełniała muzyka zespołu Metric. Przyznam się szczerze, przez kilka lat świadomie unikałem indie jak tylko mogłem. Tydzień temu natomiast obejrzałem 'Scott Pilgrim vs. The World' (temu filmowi niedługo poświęcę oddzielnego posta, powiem tylko teraz, że jest genialny), gdzie na ścieżce dźwiękowej znalazły się głównie utwory z tego nurtu, bo zresztą i sama opowieść jest w tym klimacie. Najbardziej jednak w ucho wpadł mi kawałek 'Black Sheep', który skomponował właśnie Metric specjalnie na potrzeby filmu. Zachęcony próbkami z last.fm sięgnąłem do ostatniego longplaya. I cóż... tydzień z głowy. Na krążku jest 11 pozycji, które najzwyczajniej zjadają czas. Głos wokalistki czaruje i wspaniale wpasowuje się w nieco cięższe brzmienie z tyłu (choć z kolei akustyczne wersje piosenek np. Help I'm Alive biją subtelnością). Marzę, aby przybyli do Polski aby móc na żywo wrzasnąć sobie refren ze 'Stadium Love'.&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/we_czU9sJ3g?fs=1" allowfullscreen="" frameborder="0" height="295" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5488763323655665136?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5488763323655665136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5488763323655665136' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5488763323655665136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5488763323655665136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/08/3ways.html' title='3ways'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/we_czU9sJ3g/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1187390914185299444</id><published>2011-08-17T15:08:00.002+02:00</published><updated>2011-08-17T15:11:18.041+02:00</updated><title type='text'>Wielkie roboty ze składów PR niszczą Wrocław i okolice</title><content type='html'>Czyli inaczej mówiąc robi się ze mnie tworzyciel idiotycznych rzeczy, ale może będzie choć trochę zabawnie. A jak nie, to przynajmniej nie będę się nudził pomiędzy koszeniem trawnika a paleniem zbędnych rzeczy, które biorą się nie wiadomo skąd.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1187390914185299444?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1187390914185299444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1187390914185299444' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1187390914185299444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1187390914185299444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/08/wielkie-roboty-ze-skadow-pr-niszcza.html' title='Wielkie roboty ze składów PR niszczą Wrocław i okolice'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2363859837827239085</id><published>2011-08-11T13:06:00.009+02:00</published><updated>2011-08-11T13:56:54.383+02:00</updated><title type='text'>zło zawsze pokona dobro, bo dobro jest głupie...</title><content type='html'>...mawiał Lord Hełm w 'Spaceballs'.&lt;br /&gt;Nierzadko w czasie oglądania filmów, których osią jest walka dobra ze złem, bardziej podoba mi się racja tej 'złej' strony. Może po prostu jestem zły z natury? Nawet grając w gry drugowojenne, jeżeli tylko była taka możliwość, stawałem po stronie Rzeszy.&lt;br /&gt;W każdym razie chciałem podzielić się moimi ulubionymi 'złymi'. UWAGA mogą pojawić się spoilery odnośnie fabuły danych filmów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-iiTtQwO2qqE/TkO7urZQiPI/AAAAAAAAHOE/g9n-8w39Yhg/s1600/emperorpalpatine.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 128px; height: 128px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-iiTtQwO2qqE/TkO7urZQiPI/AAAAAAAAHOE/g9n-8w39Yhg/s320/emperorpalpatine.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639557568995035378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Imperator - Darth Sidious [Star Wars]&lt;br /&gt;Moja ulubiona postać z całego uniwersum SW. Człowiek, który od początku do końca wiedział czego chce i przez dwadzieścia lat prowadził intrygę, która dała mu władzę. A władza to potęga, której każdy kto posmakował Ciemnej Strony mocy pragnie najbardziej. Zyskał moją sympatię przez zdolność do prowadzenia intrygi o zasięgu kosmicznym, pozostania do końca wiernym 'ideom' ciemnej strony i sithów (zamiast lawirować jak niektórzy Jedi, on od początku wiedział czego chce). No i mimo wszystko okazał się być wyśmienitym graczem politycznym, wszak pod jego rządami skorumpowana, doświadczona przez kryzysy i ruchy separatystyczne Republika zmieniła się w silne i sprawnie działające Imperium Galaktyczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eric Lehnsh&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-eR9IC8vvfHs/TkO9MlESJoI/AAAAAAAAHOM/xgtmUmHt6dY/s1600/Avatars_X-Men_Magneto-2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-eR9IC8vvfHs/TkO9MlESJoI/AAAAAAAAHOM/xgtmUmHt6dY/s320/Avatars_X-Men_Magneto-2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639559182204151426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;err - Magneto [seria X-Men]&lt;br /&gt;dzieciak ocalały z holokaustu przez swoje zdolności manipulowania metalem. Uważa, że mutanty to nie zmutowani ludzie ale kolejny etap na drodze ewolucji, a zgodnie z nią, gatunki silniejsze eliminują słabsze. Jego postawa to w sporej mierze zasługa przeszłości w obozie koncentracyjnym, która miała prawo zrazić go do ludzi. Polubiłem go z kilku względów. Przede wszystkim chyba dlatego, że na jego miejscu miałbym takie samy poglądy. Dlaczego ludzie ze zdolnościami mają poddawać się zwyczajnym, którzy dążą do eliminacji 'wybryków natury'? Innymi słowy, 'jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie'. Innym powodem sympatii jest jego przyjaźń z Xavierem, który jednocześnie jest jego wielkim wrogiem, obaj jednak zasadniczo mają ten sam cel - dobro mutantów. Jedynie różne drogi do osiągnięcia go. Plus Ian McKellen który gra Magneto w filmach wykonuje kawał dobrej roboty [choć i M. Fassbender w 'First Class' trzyma wysoki poziom].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skaza [Król &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-jGxdBfJ8Y00/TkPALeAAGuI/AAAAAAAAHOU/LVBIcXV-5o0/s1600/The-Lion-King-%25E2%2580%2593-Simba-Scar--150x150.png"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-jGxdBfJ8Y00/TkPALeAAGuI/AAAAAAAAHOU/LVBIcXV-5o0/s320/The-Lion-King-%25E2%2580%2593-Simba-Scar--150x150.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639562461662157538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Lew]&lt;br /&gt;Zbir z dzieciństwa :) Wiecznie w cieniu brata, pragnący zająć jego miejsce. W jego przypadku trudno doszukiwać się złożonego charakteru. Skaza doprowadził do śmierci Mufasy żeby coś zaczęło się dziać. Jest to takie po prostu czyste zło bez powodu. Nie ma u niego żadnych pierwiastków dobra czy zrozumienia swojego postępowania. Zły od początku do końca i za to właśnie go lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jean-Baptiste&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Uxpo7urPZwo/TkPBG0kI3mI/AAAAAAAAHOc/-PCucholxlA/s1600/images.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 120px; height: 120px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Uxpo7urPZwo/TkPBG0kI3mI/AAAAAAAAHOc/-PCucholxlA/s320/images.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639563481331588706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Emanuel Zorg [The Fifth Element]&lt;br /&gt;Właściwie podobny do Skazy. Takie czyste zło. Chciał destrukcji, bo nie przypominam sobie dam dążenia do przejęcia władzy nad światem czy czegoś w tym guście. Czerpał zabawę z niszczenia i siania terroru bez specjalnego powodu, dla kasy tego nie robił, bo miał jej dostatecznie dużo. Tak po prostu 4fun. Podobnie jak w przypadku Magneto kreacja postaci zyskuje dzięki aktorowi. Gary Oldman świetnie oddaje psychola jakim był Zorg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hektor &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-FRWFyuINdec/TkPB_VbLRkI/AAAAAAAAHOk/e2MQb6LD5p8/s1600/barbossa-pirate-costume-150x150.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-FRWFyuINdec/TkPB_VbLRkI/AAAAAAAAHOk/e2MQb6LD5p8/s320/barbossa-pirate-costume-150x150.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639564452225041986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Barbossa [Piraci z Karaibów]&lt;br /&gt;Dżentelmen wśród piratów i zwyczajny archetyp prawdziwego postrachu mórz. Nie mogę zbyt wiele o nim napisać, bo lubię go przede wszystkim za jego postawę w trakcie trwania poszczególnych filmów i sposób zachowania, gesty, mówienie. No i Geoffrey Rush naturalnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-WpV4CwrW-sQ/TkPDY-sVBQI/AAAAAAAAHO0/CbCczhz1gQU/s1600/Christoph_Waltz_Col_Hans_Landa.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-WpV4CwrW-sQ/TkPDY-sVBQI/AAAAAAAAHO0/CbCczhz1gQU/s320/Christoph_Waltz_Col_Hans_Landa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639565992311194882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Płk Hans Landa [Inglorious Basterds]&lt;br /&gt;Postać, bez której ten film nie powinien istnieć. Człowiek, który dzięki zabójczemu intelektowi mistrzowsko wypełnia zadania które mu polecono. Wykształcony, bystry, dusza towarzystwa a do tego niesamowicie przenikliwy. Człowiek, który tak przykłada się do roboty to coś, co lubię. A na dodatek wykonując te wszystkie złe rzeczy cały czas trzyma coś, co można nazwać stylem. No i oczywiście jak dobry 'zły', kiedy jego statek tonie stara się opuścić go i uratować własny tyłek. W odróżnieniu od Imperatora czy Magneto nie walczył dla idei, ale dla siebie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2363859837827239085?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2363859837827239085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2363859837827239085' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2363859837827239085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2363859837827239085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/08/zo-zawsze-pokona-dobro-bo-dobro-jest.html' title='zło zawsze pokona dobro, bo dobro jest głupie...'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-iiTtQwO2qqE/TkO7urZQiPI/AAAAAAAAHOE/g9n-8w39Yhg/s72-c/emperorpalpatine.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7457500035495767300</id><published>2011-08-04T00:25:00.000+02:00</published><updated>2011-08-04T00:27:01.309+02:00</updated><title type='text'>Sticks and Stones</title><content type='html'>Obejrzałem"How to train your dragon".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcę mieć smoka!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7457500035495767300?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7457500035495767300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7457500035495767300' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7457500035495767300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7457500035495767300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/08/sticks-and-stones.html' title='Sticks and Stones'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2473452416620738746</id><published>2011-08-01T03:56:00.004+02:00</published><updated>2011-12-30T03:22:41.585+01:00</updated><title type='text'>Przecież tam się nic nie dzieje...</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r-p04sHjZn0/TjYN-aFQI_I/AAAAAAAAHGw/uCKw95Z8-dM/s1600/z10039137X.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635707349505156082" src="http://2.bp.blogspot.com/-r-p04sHjZn0/TjYN-aFQI_I/AAAAAAAAHGw/uCKw95Z8-dM/s320/z10039137X.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 190px; margin: 0 0 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;...chyba, że ktoś się rozbije.&lt;br /&gt;Kto mnie zna w stopniu wyższym niż z widzenia wie, że jest 20 niedziel w ciągu roku, w które oczywiste jest, że jest wyścig, który ja muszę oglądać. Jeżeli jestem akurat na wycieczce/nieprzytomny/pracuję/ratuję świat itp. to po powrocie unikam serwisów sportowych, wyścig ściągam i oglądam sobie niby live.&lt;br /&gt;Innymi słowy - F1 dla mnie jest najwspanialszym sportem ever.&lt;br /&gt;Dlaczego? Mówiąc szczerze nie wiem, od 1998 roku wiedziałem, że to jest, że jest McLaren i Ferrari, Schumacher, Coulthard, Irvine i Hakkinen. Rzadko oglądałem wyścig. Potem, kiedy Kubica dostał się do najwyższej klasy, to już częściej, ale nadal nie było to wierne śledzenie wszystkiego. Ale jestem chyba w stanie powiedzieć kiedy dokładnie 'zajarałem się'. Marzec 2008, moment, kiedy wracałem Intercity z Olimpiady w Warszawce. Zaraz po powrocie ściągnąłem sobie transmisję i obejrzałem. I się zaczęło siedzenie w całym tym światku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;F1 to połączenie sportu, technologii, mody, 'glamouru', historii, wielkich pieniędzy i wielu innych. A kierowcy to naprawdę świetni goście (może z wyjątkami, ale już nawet Hamilton mnie tak irytuje jak 3 lata temu).&lt;br /&gt;A w tym roku dzieje się naprawdę dużo, choć epidemia wyprzedzania przez wprowadzenie ruchomego skrzydła, wg mnie - jest zła. Wcześniej dwójka mogła jechać łeb w łeb pół wyścigu i to trzymało w napięciu. Dzisiaj natomiast miała miejsce, kuriozalna według mnie, scena, kiedy Hamilton i Button (lider i wicelider wyścigu) wyprzedzili się kilka razy w ciągu chwili. Wolę kiedy wyprzedzanie jest jak gol w futbolu, niż jak punkt w koszykówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym teraz miał 16 lat, to zrobiłbym wszystko aby zostać inżynierem konstruującym te cudne maszyny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2473452416620738746?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2473452416620738746/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2473452416620738746' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2473452416620738746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2473452416620738746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/08/przeciez-tam-sie-nic-nie-dzieje.html' title='Przecież tam się nic nie dzieje...'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-r-p04sHjZn0/TjYN-aFQI_I/AAAAAAAAHGw/uCKw95Z8-dM/s72-c/z10039137X.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5535880313366244573</id><published>2011-07-26T20:44:00.002+02:00</published><updated>2011-07-26T20:52:12.925+02:00</updated><title type='text'>Wieczór w kolorze Pilsnera</title><content type='html'>Dzień jest w nocy, rano w południe, wieczór o świcie, to chyba normalne w lipcu i sierpniu. Nie spałem od wczoraj i dzisiaj nie będę się kładł. Znów pójdę pedałować, jak przystało na człowieka mojego statusu społecznego. Bo kiedy jadę na kole to mogę dużo myśleć, o świecie i ludziach, mogę wymyślać, mogę marzyć, zwłaszcza marzyć. No i wtedy życie przyjmuje pewien określony kierunek (przynajmniej na jakiś czas).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5535880313366244573?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5535880313366244573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5535880313366244573' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5535880313366244573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5535880313366244573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/07/wieczor-w-kolorze-pilsnera.html' title='Wieczór w kolorze Pilsnera'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6668132726314436741</id><published>2011-07-15T04:24:00.002+02:00</published><updated>2011-07-15T04:31:41.790+02:00</updated><title type='text'>blogowanie o świcie</title><content type='html'>Jest 4:24, zaczęło świtać, przez uchylone okno do pokoju wkrada się intensywnie orzeźwiający chłód. Winkiel nie śpi, przez ostatnich pięć godzin oglądał Harry'ego Pottera i pił sok pomarańczowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy - wakacje trwają.&lt;br /&gt;Jak do tej pory udaje się zrealizować to co miałem do zrealizowania - byłem na Ukrainie i we Frankfurcie, dawno już nie miałem takiej skuteczności w realizacji zamierzeń wakacyjnych. W sumie to chyba nigdy.&lt;br /&gt;Jednak pomimo tego niby upojnego czasu - jednego mi brak.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-v0GOgenrjA8/Th-meDLZRbI/AAAAAAAAHDA/ijg00GPqwJM/s1600/DSC0004.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-v0GOgenrjA8/Th-meDLZRbI/AAAAAAAAHDA/ijg00GPqwJM/s320/DSC0004.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629401094415795634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6668132726314436741?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6668132726314436741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6668132726314436741' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6668132726314436741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6668132726314436741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/07/blogowanie-o-swicie.html' title='blogowanie o świcie'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-v0GOgenrjA8/Th-meDLZRbI/AAAAAAAAHDA/ijg00GPqwJM/s72-c/DSC0004.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-3071874012907822186</id><published>2011-06-30T21:45:00.002+02:00</published><updated>2011-06-30T21:49:12.936+02:00</updated><title type='text'>po raz kolejny powtarzam Wam</title><content type='html'>że życie jest piękne.&lt;br /&gt;Są już wakacje, pojutrze jadę na wycieczkę, która nie wiem jak się skończy, ale grunt, że się odbędzie.&lt;br /&gt;Takie wakacyjne szczęście na sam początek.&lt;br /&gt;Ostatnio poczułem się niemal identycznie jak w 2007 roku, przyznam, że to dość miłe uczucie, poczułem się w sytuacji dobrze i chciałbym żeby już tak zostało.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-3071874012907822186?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/3071874012907822186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=3071874012907822186' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3071874012907822186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3071874012907822186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/06/po-raz-kolejny-powtarzam-wam.html' title='po raz kolejny powtarzam Wam'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-3981120289795372003</id><published>2011-06-18T11:29:00.002+02:00</published><updated>2011-06-18T11:41:32.196+02:00</updated><title type='text'>Tea addict</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-kVAnvvFQGEs/TfxyxSSLyaI/AAAAAAAAGps/1haEz3IK5eY/s1600/17.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 98px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-kVAnvvFQGEs/TfxyxSSLyaI/AAAAAAAAGps/1haEz3IK5eY/s320/17.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619492626098801058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Herbata uzależnia. Naprawdę. Do tej pory słyszałem takie pogłoski, głównie przy okazji czytania artykułów pt. kawa czy herbata, ale zawsze uznawałem to za propagandę lobby kawiarskiego. Ale przekonałem się teraz o tym sam.&lt;br /&gt;Przedwczoraj skończył się mi cukier. Z racji tego, że wyprowadzam się w środę, uznałem, że nie ma sensu kupować nowego na kilka dni. A ja herbatę słodzę. Skończyło się tak, że wczoraj wieczorem odczuwałem prawdziwy głód! Organizm stanowczo domagał się tego a nie innego napoju. No ok. nie trzęsły mi się ręce i nie miałem ochoty na stanie pod akademikiem mówiąc do ludzi '20 grosików na cukrzyk?' Ale mimo wszystko czułem, że mi czegoś brakuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anglia któregoś dnia będzie miała przesrane.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-3981120289795372003?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/3981120289795372003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=3981120289795372003' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3981120289795372003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3981120289795372003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/06/tea-addict.html' title='Tea addict'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kVAnvvFQGEs/TfxyxSSLyaI/AAAAAAAAGps/1haEz3IK5eY/s72-c/17.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7689905947411357974</id><published>2011-06-15T22:39:00.001+02:00</published><updated>2011-06-15T22:42:04.666+02:00</updated><title type='text'>Zazieleniam się</title><content type='html'>Krótsza noc, dłuższy dzień...&lt;br /&gt;Życie nadal jest takie piękne, jak ono to robi?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7689905947411357974?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7689905947411357974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7689905947411357974' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7689905947411357974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7689905947411357974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/06/zazieleniam-sie.html' title='Zazieleniam się'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4727310203798917122</id><published>2011-06-05T14:21:00.004+02:00</published><updated>2011-06-05T14:29:28.205+02:00</updated><title type='text'>I zbliżamy się do końca</title><content type='html'>Za dwa tygodnie koniec roku akademickiego, a akurat teraz zaczął się taki fajny czas, że dzieje się sporo przyjemnych rzeczy. Zamieszkałem sobie sam w pokoju i jest fajnie. Trochę już zapomniałem jak to jest mieć własny pokój. Jeśli dobrze pójdzie to tak już zostanie i zostanę panem na własnym kawałku podłogi. Ale póki co trzeba się skupić na nauce wielkich rzeczy na studia. Jeśli wszystko się uda, to przyszły rok będzie naprawdę dobry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 czerwca moje konto na last.fm skończyło 5 lat. Są tam zapisane wszystkie piosenki których słuchałem na swoim komputerze od 2VI 2006. W zasadzie to całkiem niezła historia zmian moich nastrojów i światopoglądów - od złego blackmetalliora przez smutnego progresmena do dzisiaj, co już właściwie ciężko określić. średnio wychodzi, że w ciągu dnia słuchałem 39 piosenek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak na deser pokażę Wam idealne warunki do nauki:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-JAyxg3XubeA/Tet2fHN8o4I/AAAAAAAAGpE/_SBrpzB_YhE/s1600/DSC00268.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-JAyxg3XubeA/Tet2fHN8o4I/AAAAAAAAGpE/_SBrpzB_YhE/s320/DSC00268.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614711637333025666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-9LXxFRbMLOs/Tet2k92g3UI/AAAAAAAAGpM/DQ816FyNrNA/s1600/DSC00269.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9LXxFRbMLOs/Tet2k92g3UI/AAAAAAAAGpM/DQ816FyNrNA/s320/DSC00269.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5614711737898032450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4727310203798917122?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4727310203798917122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4727310203798917122' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4727310203798917122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4727310203798917122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/06/i-zblizamy-sie-do-konca.html' title='I zbliżamy się do końca'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JAyxg3XubeA/Tet2fHN8o4I/AAAAAAAAGpE/_SBrpzB_YhE/s72-c/DSC00268.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5831907234650381296</id><published>2011-05-23T21:01:00.002+02:00</published><updated>2011-05-23T21:52:44.455+02:00</updated><title type='text'>Dziwne dni, w pędzie mijają</title><content type='html'>Chciałbym wiedzieć, gdzie jest mój maj. Na dzisiejszym szczepieniu zdałem sobie sprawę, że dopiero był pamiętny śnieżny 3 maja a tymczasem mamy już 23. W tym tempie pojutrze będzie lipiec. Nie żebym narzekał, ale mam coraz mniej czasu na zwyczajne opierniczanie się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rower!&lt;br /&gt;Przywiozłem początkiem maja (po śnieżycy) do Wrocławia kochanego rower, na którym sam Żelazny Otto von Bismarck jeździł chyba. I wesoło nim pomykałem wrocławskimi ścieżkami, nie zabierając go nawet na noc na górę do pokoju. A ostatnio - w sobotę, kiedy beztrosko spędzałem czas w górach opawskich [polecam!] zadzwonił Emil, z którym mieszkam i rzekł mi, że w stojaku jest tylko koło. Zmartwiłem się. Chwilę później zadzwonił znowu. Rowerka nie rąbneli tylko ktoś się na niego wulgarnie wypierdolił, a poczciwy pan konserwator zabrał go do warsztaciku. Cieszyć się, że jednak nie ukradli, czy martwić, że zdewastowali? Przednie koło do wymiany (co i tak miałem zrobić).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-PhL0CwiN-Tg/Tdq657zWHNI/AAAAAAAAGoM/g6T8XGZsNcY/s1600/SDC12429.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 180px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-PhL0CwiN-Tg/Tdq657zWHNI/AAAAAAAAGoM/g6T8XGZsNcY/s320/SDC12429.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610001790311734482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5831907234650381296?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5831907234650381296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5831907234650381296' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5831907234650381296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5831907234650381296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/05/dziwne-dni-w-pedzie-mijaja.html' title='Dziwne dni, w pędzie mijają'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PhL0CwiN-Tg/Tdq657zWHNI/AAAAAAAAGoM/g6T8XGZsNcY/s72-c/SDC12429.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2334914257732741184</id><published>2011-05-06T14:26:00.002+02:00</published><updated>2011-05-06T14:34:14.741+02:00</updated><title type='text'>Równowaga światowa niezachwiana</title><content type='html'>Są kraje w których żyje się lepiej, a są też takie, w których gorzej. Ale mimo wszystko jakaś równowaga jest. Najlepszym przykładem niech będzie afryka. Bieda, ale przynajmniej zimy nie mają. Nigdzie nie może być za dobrze, ale to w sumie lepiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie miałem ochotę napisać coś więcej o pierdołach w stylu cieszenia się czyimś szczęściem i czerpania radości z rzeczy zwyczajnych, ale chyba i tak dostatecznie często o tym wspominam, więc tym razem sobie daruję. Zamiast tego doradzę Wam: nie kupujcie biletów MPK, jeździjcie rowerem; wybierzcie się na ściankę wspinaczkową;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedługo czwarta część "Piratów z Karaibów" :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2334914257732741184?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2334914257732741184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2334914257732741184' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2334914257732741184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2334914257732741184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/05/rownowaga-swiatowa-niezachwiana.html' title='Równowaga światowa niezachwiana'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4143823472655824474</id><published>2011-04-27T14:46:00.002+02:00</published><updated>2011-04-27T14:50:37.433+02:00</updated><title type='text'>Frustrat zone</title><content type='html'>Przejechałem dziś miasto dookoła, odwiedzając kilkanaście sklepów z odzieżą używaną, lumpeksami potocznie zwanymi. I nic nie kupiłem. Po raz kolejny padłem ofiarą myślenia stereotypowego w postaci przyjętych ogólnych rozmiarów, które zwyczajnie są duże. Nie ma łachów dla ludzi mojej postawy :( To tak słowem wyżalenia się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio w czasie prześladuje mnie dziwna fobia przed półką, którą mam nad łóżkiem, dziś niemal nie spadłem na podłogę kiedy próbowałem być jak najbardziej nie pod nią. Półkofobia? Może należy mi się za to jakiś zus?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Szymon Wiesenthal - Prawo, nie zemsta&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4143823472655824474?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4143823472655824474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4143823472655824474' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4143823472655824474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4143823472655824474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/04/frustrat-zone.html' title='Frustrat zone'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7229423049612865700</id><published>2011-04-19T09:09:00.002+02:00</published><updated>2011-04-19T09:20:31.293+02:00</updated><title type='text'>Flawless Victory!</title><content type='html'>Wygrałem walkę, zanim jeszcze się na dobre zaczęła ;)Jestem z siebie dumny i zadowolony. I zdobywam jeszcze więcej siły, a także inspiracji. Potrzebuję jedynie dobrać odpowiednią ścieżkę dźwiękową do moich zabaw z życiem. I kupować częściej w biedronce. No i koniecznie coś zrobić z rowerem. I może troszeczkę popracować nad sobą? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Anne Frank - Dziennik&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7229423049612865700?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7229423049612865700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7229423049612865700' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7229423049612865700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7229423049612865700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/04/flawless-victory.html' title='Flawless Victory!'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6683793803034700673</id><published>2011-04-16T21:47:00.002+02:00</published><updated>2011-04-16T21:53:39.364+02:00</updated><title type='text'>Zaczynamy sezon?</title><content type='html'>Czas się uzbroić i odziać stosownie pancernie. Przed czym się bronić? Przede mną samym i moimi chorymi czasami widzimisiami tego czego nie ma. Nieładnie tak. Ewentualnie mogę się bronić przed światem gestów i przesłanek. Ale w takim razie musiałbym na zawsze zamknąć oczy i najlepiej zalepić uszy. Albo zrobić sobie coś, co odstraszałoby ludzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, to tyle odnośnie moich małych wiosennych odpałów, które mam nadzieję znikną równie szybko jak się pojawiły. Muszę wrócić na stare śmieci najlepiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raptem dwa miesiące i będę mógł korzystać z wielu godzin beztroskiego poznawania okolic bliższych i dalszych. Ale póki co muszę cieszyć się tym, co i ważniejsze - kto dookoła :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocham Ludzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6683793803034700673?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6683793803034700673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6683793803034700673' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6683793803034700673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6683793803034700673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/04/zaczynamy-sezon.html' title='Zaczynamy sezon?'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1159794418875628351</id><published>2011-04-13T21:23:00.003+02:00</published><updated>2011-04-13T21:32:11.437+02:00</updated><title type='text'>Do mnie należą tego miasta mury</title><content type='html'>Laptop oberwał potężną 'Encyklopedią Wrocławia', co zaowocowało tym, że klawisz F12 postanowił odejść do krainy wiecznego klikania, oraz kilkoma chwilami mojej małej paniki pt. odpali czy nie? Ale odpalił i wygląda na to, że będzie działać. Ergo - nie zadzierajcie z Wrocławiem, bo wygrać z nim nie sposób, ty Go sposobem, on Ciebie tramwajem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro wracam na ścianę :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1159794418875628351?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1159794418875628351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1159794418875628351' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1159794418875628351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1159794418875628351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/04/do-mnie-naleza-tego-miasta-mury.html' title='Do mnie należą tego miasta mury'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-3190312142788034557</id><published>2011-04-06T10:34:00.002+02:00</published><updated>2011-04-06T10:43:40.496+02:00</updated><title type='text'>Kolorowe magazyny i piękne widoki</title><content type='html'>Chciałem, aby ta notka nawiązywała do poprzednich i poruszała, ważne, społeczne tematy. Ale tak nie będzie. Chciałem się podzielić moją radością życia i entuzjazmem, który złośliwie nie chce mnie opuścić. Nie mam specjalnego powodu, żeby uśmiechać się do świata, a mimo wszystko robię to. I całkiem przyjemne jest też uczucie, kiedy ciągle jest coś do zrobienia. Choć i tak potrzebuję wakacji, żeby móc pojechać gdzieś gdziekolwiek. Jeżeli powietrze ze mnie nie zejdzie i się nie zabiję (bo ostatnio rzeczy usiłują mnie zamordować, albo przynajmniej obdarzyć kalectwem), to czeka mnie naprawdę ciekawy czas w życiu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-3190312142788034557?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/3190312142788034557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=3190312142788034557' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3190312142788034557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3190312142788034557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/04/kolorowe-magazyny-i-piekne-widoki.html' title='Kolorowe magazyny i piękne widoki'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8387505672359739425</id><published>2011-04-02T11:51:00.003+02:00</published><updated>2011-04-02T12:01:29.201+02:00</updated><title type='text'>Spis powszechny</title><content type='html'>Zaczął się spis powszechny, jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście to polecam użycie internetu, a ponadto zachęcam do innej rzeczy. Urodziłeś się na Dolnym Śląsku, w Opolskiem pod Zieloną Górą czy na Górnym Śląsku? Tak samo Twoi rodzice? Masz pełne prawo do zadeklarowania narodowości Śląskiej. Nie zapominajmy, że Śląsk to wielka historyczna kraina, ze stolicą we Wrocławiu. Obecnie większość Polski mylnie jako Śląsk kwalifikuje tylko woj. śląskie, nie wiedząc, że ten obszar administracyjny to zaledwie w połowie śląsk. Czestochowa NIE LEŻY na śląsku, a jedynie w śląskim. Chcę, aby ludzie zauważyli, że tutejsze ziemie i ludzie są jednak nieco inni, bo prawdą jest, że mentalność Ślązaków, nawet tych którzy przybyli na Śląsk po 45r. jest jednak trochę inna od mentalności 'prawdziwych' Polaków. Z Polską czuję się mocno związany, ale to dlatego, że czuję lojalność jako obywatel. Jeśli chodzi o patriotyzm, to kocham moją małą ojczyznę. Ja i moja mama zostaliśmy zapisani jako Ślązacy, choć nie godomy doma po ślunsku, a ja urodziłem się z dala od zagłębia węglowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz mam ochotę napisać książkę, taką antypolską, żeby mnie obrzucali błotem. Polska jak zawsze mesjaszem narodów, ja natomiast staję się czołowym polakożercą w DS Kredka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8387505672359739425?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8387505672359739425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8387505672359739425' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8387505672359739425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8387505672359739425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/04/spis-powszechny.html' title='Spis powszechny'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-27855699643713251</id><published>2011-03-10T23:28:00.004+01:00</published><updated>2011-03-10T23:53:01.648+01:00</updated><title type='text'>Nowa, lepsza ewangelia</title><content type='html'>Dziś na wykładzie SKPS na temat "Drogi dojazdowe w sudety" kursowa loża szyderców jak zwykle nie próżnowała, zastanawialiśmy się co by było gdyby i Jezus i jego załoga prowadzili dziś działalność. Oto wnioski jakie wysnuliśmy:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zamiana wody w wino skończyłaby się wizytą urzędników poszukujących akcyzy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jan Chrzciciel dostałby wyrok za prowadzenie nielegalnego kąpieliska, bez jakiegokolwiek nadzoru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jezus nie przegoniłby kupców ze świątyni, ale złożyłby donos do Urzędu Skarbowego o braku pozwolenia na prowadzenie dział. gospodarczej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cudownie rozmnożony chleb i ryby zostały skonfiskowane i komisyjnie zniszczone, ponieważ Jezus nie posiadał książeczki sanitarno - epidemiologicznej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nadzwyczajny połów ryb - zanim łódź apostołów dopłynęłaby do brzegu, zjawiłby się unijny urzędnik z karą za przekroczenie limitów połowu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jezus zostałby zlinczowany przez Greenpeace za naruszanie delikatnego ekosystemu obszarów Natura2000 poprzez stresowanie stworzeń wodnych chodzeniem po wodzie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Judasz nie sprzedałby Jezusa, ponieważ od srebrników musiałby odprowadzić kilka podatków, zapłacić prowizje i księgowość, przez co 'nawet na macę by mu nie zostało'&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wszystkie uleczenia były przeprowadzone bez jednorazowych rękawiczek i z pogwałceniem wszelkich zasad udzielania pomocy przedmedycznej i medycznej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w cudzołożnicę nie rzucałoby się kamieniami, ale banknotami lub drob&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/--AOfhEHYFiU/TXlV7qqyDiI/AAAAAAAAGN0/Fe4HkdVB7OE/s1600/damnproud.jpg"&gt;&lt;img style="float: right; margin: 0pt 0pt 10px 10px; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/--AOfhEHYFiU/TXlV7qqyDiI/AAAAAAAAGN0/Fe4HkdVB7OE/s320/damnproud.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582587696656813602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;nymi&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;------------&lt;br /&gt;A teraz z innej beczki. Na twarzoksiążce pojawiła się akcja nawołująca do trzeciej intifady.&lt;br /&gt;Ja natomiast zachęcam Was do wejścia na stronę tej akcji - &lt;a href='http://www.facebook.com/Palestinian.Intifada?sk=app_4949752878'&gt;http://www.facebook.com/Palestinian.Intifada?sk=app_4949752878&lt;/a&gt; i następnie kliknięcia w znajdujący się pod ilością lubiących osób odnośnika o raporcie do administracji ze wskazaniem na mowę nienawiści&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-27855699643713251?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/27855699643713251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=27855699643713251' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/27855699643713251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/27855699643713251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/03/nowa-lepsza-ewangelia.html' title='Nowa, lepsza ewangelia'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--AOfhEHYFiU/TXlV7qqyDiI/AAAAAAAAGN0/Fe4HkdVB7OE/s72-c/damnproud.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6166791719731717593</id><published>2011-03-01T11:36:00.003+01:00</published><updated>2011-03-01T11:54:39.104+01:00</updated><title type='text'>A ja będę bronił Bjoergen</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-jE6R4ML2LM0/TWzQW2_m5wI/AAAAAAAAGMM/14l7w4nf2RU/s1600/Marit_bjorgen_261861m.jpg"&gt;&lt;img style="float: right; margin: 0pt 0pt 10px 10px; cursor: pointer; width: 320px; height: 250px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-jE6R4ML2LM0/TWzQW2_m5wI/AAAAAAAAGMM/14l7w4nf2RU/s320/Marit_bjorgen_261861m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579063129543206658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie cichnie szum wokół narciarskich mistrzostw świata. Justyna Kowalczyk rozgoryczona, Polacy natomiast zapałali nienawiścią do astmatyków. Z mojej perspektywy powiem tak - steroidy nie czynią człowieka supermanem, czego najlepszym dowodem jestem ja - od dziecka mam astmę, dwa razy dziennie przyjmuję dawkę steroidów z inhalatora. Bez nich kilkuminutowy bieg zakończyłby się dla mnie kilkunastominutową koniecznością odsiedzenia i uspokojenia oddechu, żeby móc znowu zacząć normalnie oddychać. Przez zażycie steroidów nie staję się superszybki i wytrzymały, ba nadal mam trudności z dogonieniem innych w biegu, a swoją formę fizyczną uważam za dobrą, przynajmniej pod względem wytrzymałości. I podobnie z biegaczkami, które astmy nabawiają się zazwyczaj wskutek wieloletniego wyczynowego uprawiania sportu. To nie fakt, że się leczą powodują ich wyniki, ale lata treningów. Nadzwyczajna forma Bjoergen? Odpuściła szereg biegów w tegorocznym pucharze świata i sezon podporządkowała pod mistrzostwa, nie ma więc się co dziwić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podniosły się zatem głosy, że skoro ktoś jest chory, to nie powinien wyczynowo uprawiać sportu. Zatem wycofajmy ze sportu Karola Bieleckiego. Po stracie oka wrócił do sportu, co kibiców zachwyciło. Nikt nie wspomina o tym, że musi przyjmować leki poprawiające wydolność organizmu, osłabionego urazem. Uderzę nawet mocniej - wyrzeknijmy się złotych medali olimpijskich &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Roberta Korzeniowskiego, Otylii Jędrzejczak i Leszka Blanika. &lt;/span&gt;Ta trójka to astmatycy, którzy w czasie kariery przyjmowali leki na astmę. Jestem również pewien, że i Robert Kubica po ewentualnym powrocie do F1 będzie przyjmował leki poprawiające wydolność organizmu. Oczekuję wówczas krzyków kibiców o tym, że to nieuczciwe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6166791719731717593?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6166791719731717593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6166791719731717593' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6166791719731717593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6166791719731717593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/03/ja-bede-broni-bjoergen.html' title='A ja będę bronił Bjoergen'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jE6R4ML2LM0/TWzQW2_m5wI/AAAAAAAAGMM/14l7w4nf2RU/s72-c/Marit_bjorgen_261861m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2732556906642962689</id><published>2011-02-28T08:33:00.002+01:00</published><updated>2011-02-28T08:40:48.196+01:00</updated><title type='text'>The Power is back</title><content type='html'>Poniedziałek, drugi dzień tygodnia i znienawidzony przez proletariacko - żakowskie rzesze dzień moment powrotu do obowiązków tygodnia. A jednak mimo, że za chwil parę ruszę zdobywać wiedzę w mojej alma mater czuję entuzjazm. Wstałem wcześnie, od razu nie mal wyszedłem na świeże powietrze i uśmiechnąłem się nawet do pani z portierni. A później dźwięki 'Only by the night' Kings of Leon skutecznie już rozwiały zastój wypracowywany przez trzy tygodnie ferii.&lt;br /&gt;I Monty P. na dobry początek dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/04227-9dbf41c6ed00160.jpg"&gt;&lt;img style="float: right; margin: 0pt 0pt 10px 10px; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/04227-9dbf41c6ed00160.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2732556906642962689?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2732556906642962689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2732556906642962689' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2732556906642962689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2732556906642962689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/02/power-is-back.html' title='The Power is back'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5354944436353530942</id><published>2011-02-23T03:14:00.005+01:00</published><updated>2011-02-23T04:25:56.010+01:00</updated><title type='text'>Filmoteka Marudy</title><content type='html'>ferie = czas wolny = nuda = oglądanie filmów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z ostatnio obejrzanych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fanatyk&lt;/span&gt; (The Believer)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" src="http://www.youtube.com/embed/YJl6N4ygJ8c" allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten film chciałem obejrzeć z dwóch powodów. Pierwszy Ryan Gosling, który powstrzymywał mnie kiedyś przed zaśnięciem, kiedy w slotowej wozowni oglądałem 'Half Nelson', drugi to fakt, że jednym z motywów filmu są Żydzi. Obie moje zachcianki zostały w pełni zaspokojone. Gosling był w moim wieku kiedy kręcono ten film i genialnie pokazał, co oznacza fanatyzm w tym wieku, ale dodał od siebie do tego urok takiego jakby... oświecenia. Wątek Żydowski - główny bohater to Żyd, który w wyniku konfliktu z niektórymi dogmatami stał się wrogiem narodu Izraela. Jest Tora, są synagogi, są modlitwy po hebrajsku.&lt;br /&gt;Minusem dla mnie są migawki z wojny, takie retrospekcje są jak dla mnie zbędne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Posterunek Graniczny&lt;/span&gt; (Karaula)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" src="http://www.youtube.com/embed/Yap2oulmPh0" allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam sentyment (choć nigdy tam nie byłem) do Bałkanów. I dlatego skusiłem się na ten film. Mamy czasy późnej SocJugosławii, posterunek przy granicy z Albanią. Dowódca, aby nie schodzić z posterunku przez jakiś czas (złapał syfilis i nie chce żonie pokazać rzecz jasna), więc wmawia swoim żołnierzom, o rzekomym ataku Albańczyków. Bałkański humor, nowe twarze, no i ten słowiański język. Świetne, choć zakończenie bym zmienił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kukułka&lt;/span&gt; (Кукушка)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" src="http://www.youtube.com/embed/dow9SRj9A0g" allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogłem uwierzyć, że Rosjanie zrobili ten film. Przez większość filmu nie ma normalnego dialogu. Bohaterowie to Rosjanin, Fin i Laponka. Żadne nie rozumie żadnego. Na dodatek obaj panowie są w mundurach walczących ze sobą krajów. Film mnie urzekł scenerią, humorem wynikającym z 'rozmów' aktorką o imieniu Anni-Kristiina Juuso oraz postacią Fina - Velio. Polecam - kolejny trochę inny film wojenny.&lt;br /&gt;Obejrzyjcie też scenki z filmu z muzyką Sigurów&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" src="http://www.youtube.com/embed/YjsTrim7IdA" allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;i na koniec deser&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Incepcja&lt;/span&gt; (Inception)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" src="http://www.youtube.com/embed/66TuSJo4dZM" allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje podejście do filmów tak szeroko reklamowanych jest... powiedzmy, że sceptyczne. Mówiąc szczerze, zachciało mi się to obejrzeć, aby mieć jakieś podstawy do psioczenia po ewentualnym obsypaniu Oscarami. Zacząłem oglądać i... zdziwiłem się. Ja się pytam - TYLKO 8 NOMINACJI?!&lt;br /&gt;Ktoś kiedyś powiedział, że trash metal to wiadro flaków, które nagle ktoś wylewa Ci prosto w twarz, przy początku filmu trochę się tak poczułem. Zaczyna się mocno i kończy się mocno. Trwa też mocno. To pierwszy chyba film, na którym siedziałem jak na szpilkach przez cały czas. Totalne zaprzeczenie polskiego filmu, cały czas się dzieje. Cały trzeba się skupić, chwila nieuwagi i można się pogubić. Nolan ogarniając to wszystko okazał się być godnym składania mu ofiar z ludzi. Zrobił film, który spodoba się ludziom którzy lubią akcję, strzelaniny, wybuchy, ale spodoba się też tym, którzy lubią główkować. Przypadnie do gustu tym, którzy szukają walorów estetycznych jak i tym, którzy lubią się czuć poruszeniu przez film.&lt;br /&gt;Wielkiej sztuki dokonał też Leo di Caprio. Kiedy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Incepcja&lt;/span&gt; wchodziła do kin, widziałem jakiś program, chyba 'kinomaniak', gdzie była jego wypowiedź, żę do tej pory grał dość prostych bohaterów, a to ma być jego zerwanie z tym typem postaci. Wówczas uznałem że to typowe gadanie gościa, który był idolem nastolatek. Ale goddamit, udało mu się. Ani przez chwilę nie pomyślałem w trakcie oglądania o tym jak Leo tonął razem z Tytanikiem, odciął się zupełnie od postaci uroczego chłopca. Aaaa no i co też istotne - muzykę komponował Hans Zimmer.&lt;br /&gt;Rok temu z podobnego powodu oglądałem 'The Hurt Locker' - aby móc psioczyć po Oscarach i miałem rację. W tym roku nie. Incepcję polewam miodem, obejrzę jeszcze nie raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Nie da się poszerzyć ramki postów, więc klikać na trailery i oglądać w nowym oknie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5354944436353530942?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5354944436353530942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5354944436353530942' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5354944436353530942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5354944436353530942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/02/filmoteka-marudy.html' title='Filmoteka Marudy'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/YJl6N4ygJ8c/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-27505439347336218</id><published>2011-02-21T15:15:00.002+01:00</published><updated>2011-02-21T15:37:01.639+01:00</updated><title type='text'>Гайдамаки</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-ZogC_TTCTW8/TWJ4YtdgsoI/AAAAAAAAGKE/Blyxf-gR1S8/s1600/bear_hello.jpg"&gt;&lt;img style="float: right; margin: 0pt 0pt 10px 10px; cursor: pointer; width: 104px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZogC_TTCTW8/TWJ4YtdgsoI/AAAAAAAAGKE/Blyxf-gR1S8/s320/bear_hello.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576151654553662082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Został tydzień do nowego semestru. A co za tym idzie coraz bliżej do lata. Nie chodzi o to, że chodzi o takie wakacyjne lenistwo, chodzi o możliwość dłuższego wyjazdu i spania pod gołym niebem zamiast tłuczenia się po pensjonatach i chatkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem Wam, że fascynuje mnie postać Putina.  Chyba dlatego, że jest taki medialny, sprawia wrażenie silnego i stanowczego, nie sposób go nie lubić. Tutaj na dnie bajkału, za chwilę w myśliwcu a potem na treningu judo. A w międzyczasie zgani swoich ludzi za opierdalanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy wpis jak i dwa ostatnie dni sponsoruje zespół z tytułu posta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-27505439347336218?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/27505439347336218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=27505439347336218' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/27505439347336218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/27505439347336218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/02/blog-post.html' title='Гайдамаки'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZogC_TTCTW8/TWJ4YtdgsoI/AAAAAAAAGKE/Blyxf-gR1S8/s72-c/bear_hello.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4766386640591270176</id><published>2011-02-06T00:09:00.002+01:00</published><updated>2011-02-06T00:21:37.345+01:00</updated><title type='text'>Telewizja zjada mózgi</title><content type='html'>Choć w moim przypadku musi się podzielić z komiksami, które też trzymają poziom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego telewizyjny tytuł? Otóż, zepsuł mi się zasilacz do mojego wiernego laptopa, przez co nie korzystam z niego tak często jak powinna korzystać uzależniona od sieci. Książki zostały we Wrocławiu, więc skierowałem swoje kroki przed ten wspaniały prostopadłościan zwany odbiornikiem telewizyjnym. Po 3 minutach zacząłem się zastanawiać dlaczego w telewizorze nie ma telewizji, wówczas weszła wspaniała rodzicielka i uświadomiła mi, że oprócz telewizora, trzeba też włączyć dekoder telewizji cyfrowej, bo ten odbiornik nie jest podłączony do naziemnej anteny (ok, wcale tak nie powiedziała, ale muszę używać synonimów).&lt;br /&gt;Przyznam, że od wakacji u rodziców mało oglądałem, parę razy tylko coś, co akurat leciało, przez co nie musiałem nawet operować pilotem.&lt;br /&gt;Wnioski: -za dużo kanałów, ale fajnie, że jest eurosport&lt;br /&gt;-Polsat 2 jeszcze istnieje! Nie pomyślałbym&lt;br /&gt;-jest kanał z  kreskówkami Hanna Barbera. Git&lt;br /&gt;-Polsat nadal puszcza "I kto to mówi" :)&lt;br /&gt;Ale brakowało mi jednej rzeczy. W trakcie oglądania bombardowało moją głowę wiele myśli, a nie można tak po prostu zatrzymać wizji, żeby dowiedzieć się czegoś innego, jak w internecie.&lt;br /&gt;Dajcie mi szybkie łącze. Telewizję sobie weźcie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4766386640591270176?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4766386640591270176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4766386640591270176' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4766386640591270176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4766386640591270176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/02/telewizja-zjada-mozgi.html' title='Telewizja zjada mózgi'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6551600468519973312</id><published>2011-01-30T14:29:00.002+01:00</published><updated>2011-01-30T14:48:29.312+01:00</updated><title type='text'>z pamiętnika ekoidioty</title><content type='html'>Od długiego jestem odbiorcą "Faktów" na TVN, których od kilku lat redaktorem jest pan Kamil Durczok. I nie przeszkadzało mi to, że zamiast tylko prowadzić wiadomości zaczął być też jakąś siłą moralizującą. Dziennikarz powinien dziennikarzyć, dostarczać informacji. Pismak nie powinien próbować być kimś, o kim pismak powinien tylko mówić.&lt;br /&gt;Pan Kamil Durczok napisał felieton który mnie zabolał.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.polskatimes.pl/komentarze/362101,polskie-gory-tona-w-zalewie-ekoszachrajstwa,id,t.html?cookie=1"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;Polskie góry toną w zalewie ekoszachrajstwa&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I nawet już nie chodzi mi o fakt, że traktuje ekologów jako idiotów, którzy chcą każde źdźbło trawy ochronić. Chodzi mi o fakt, że naciska na rozwój przemysłu turystycznego, inaczej nie będę tego nazywać, bo przemysł to najlepsze słowo. Bo Polakom potrzeba przede wszystkim wyciągów, stoków i pensjonatów. A wcale tak nie jest.&lt;br /&gt;Góry leżą na swoim miejscu od milionów lat i tam powinny pozostać. Nie należy przybliżać ich człowiekowi, bo to się mija z celem. Normalny turysta jedzie w góry, bo chce pobyć trochę w miejscu gdzie nie ma tego, czego by Durczok i przemysł turystyczny chciał. Chodzę po górach nie od dziś i przyznam, że jedną z ostatnich rzeczy, na które zwracam uwagę na szlaku, są robaczki i małe chabazie. Ale wiem, że ich brak zuboży góry na dobre. I dlatego wycięcie nawet kilku metrów lasu może mieć złe skutki. Nie twierdzę, że Warszawa się udusi, ale wielu stworzeniom zwyczajnie będzie gorzej. Mogę jedynie dziękować opatrzności za to, że w szerokiej opinii Polaków, góry to tylko turnie dookoła Zakopanego. Dzięki temu sudety nie są jeszcze tak zabetonowane jak chociażby po czeskiej stronie. Bo w czeskich karkonoszach szlak który w 90% biegnie po asfalcie to nic dziwnego.&lt;br /&gt;Durczok wspomina, że Polak na ferie musi wyjechać za granicę, bo tu się wypoczywać nie da. Ale spójrzmy na to z drugiej strony. Gdyby wszystkie inwestycje były realizowane, to turyści, którym zależy na przyrodzie, pięknie krajobrazu i braku tabunów ludzi dookoła, czyli prawdziwi turyści wyjadą za granicę. Na Ukrainę, do Rumunii, Bułgarii. Bo tam (jeszcze) nie ma białego szaleństwa. Forsa to nie wszystko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6551600468519973312?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6551600468519973312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6551600468519973312' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6551600468519973312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6551600468519973312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/01/z-pamietnika-ekoidioty.html' title='z pamiętnika ekoidioty'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1596646540045034808</id><published>2011-01-27T23:19:00.002+01:00</published><updated>2011-01-27T23:23:32.074+01:00</updated><title type='text'>Tabula Rasa ciąg dalszy</title><content type='html'>W mojej głowie jest mała skacząca marchew. Podskakuje, obraca się dookoła własnej osi i głupawo się uśmiecha. Jestem pewien, że gdyby ktoś mi zajrzał skomplikowanymi urządzeniami w głowę, to taki obraz by właśnie zobaczył zobaczył. Po prostu głupawka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1596646540045034808?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1596646540045034808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1596646540045034808' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1596646540045034808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1596646540045034808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/01/tabula-rasa-ciag-dalszy.html' title='Tabula Rasa ciąg dalszy'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8105888231809883815</id><published>2011-01-19T16:43:00.003+01:00</published><updated>2011-01-19T16:56:58.155+01:00</updated><title type='text'>Czy księżyc naprawdę rusza morzem?</title><content type='html'>Koniec wiosny, wraca zima. I dobrze.&lt;br /&gt;I sesja się zaczyna, choć wiele wskazuje na to, że szybciej się skończy niż zacznie, IFS nie jest jakoś specjalnie wymagający. I dobrze. Oni nie wymagają ode mnie, ja nie wymagam od nich. Dobry układ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio ludzie w tramwaju głupio się na mnie patrzą. Może dlatego, że zdarza mi się tańczyć jak on?&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.threadbombing.com/data/media/2/thom_yorke_gif.gif"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 317px; height: 159px;" src="http://www.threadbombing.com/data/media/2/thom_yorke_gif.gif" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TTcJfOdzHbI/AAAAAAAAGF0/f3402lZqItQ/s1600/thom_yorke_gif.gif"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8105888231809883815?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8105888231809883815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8105888231809883815' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8105888231809883815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8105888231809883815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/01/czy-ksiezyc-naprawde-rusza-morzem.html' title='Czy księżyc naprawdę rusza morzem?'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6181343077437450690</id><published>2011-01-06T01:42:00.004+01:00</published><updated>2011-02-09T00:06:22.156+01:00</updated><title type='text'>Night Rave</title><content type='html'>A tym razem... coś z zupełnie innej beczki. Enjoy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img802.imageshack.us/img802/6739/27084524.gif"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 450px; height: 334px;" src="http://img802.imageshack.us/img802/6739/27084524.gif" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6181343077437450690?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6181343077437450690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6181343077437450690' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6181343077437450690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6181343077437450690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2011/01/night-rave.html' title='Night Rave'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4986790536076410863</id><published>2010-12-31T01:54:00.002+01:00</published><updated>2010-12-31T02:04:40.742+01:00</updated><title type='text'>Rok temu...</title><content type='html'>rok temu napisałem tu noworoczne postanowienia. Zobaczmy...&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;1. Przytyć do 60 kilogramów.&lt;br /&gt;2. Zrobić remont w kuchni w Srebrnej Górze&lt;br /&gt;3. Rozpocząć kurs na przewodnika sudeckiego&lt;br /&gt;4. Dostać się na bohemistykę&lt;br /&gt;5. Napisać coś dobrego&lt;br /&gt;6. Wejść na Velky Krivan&lt;br /&gt;7. Przejść Orlą Perć&lt;br /&gt;8. Zrobić drogę VI.2 w skałach &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Ważę 55,4 &lt;span style="color:red;"&gt;X&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2. Mieszkałem tam przez raptem tydzień &lt;span style="color:red;"&gt;X&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3. Udało się :D &lt;span style="color: rgb(51, 255, 51);font-family:webdings;" &gt;V&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;4. Też się udało :D &lt;span style="color: rgb(51, 255, 51);"&gt;V&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;5. Parę zaczętych i raczej nigdy nie dokończonych historyjek &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;X&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;6. Mała Fatra nie została odwiedzona &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;X&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;7. Tatry także &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;X&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;8. Za miesiąc minie rok odkąd ostatni raz nosiłem uprząż... &lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;X!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Niezła skuteczność, co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymyśliłem kilka na rok przyszły.&lt;br /&gt;1. ...60 kilo&lt;br /&gt;2. Zdać oba egzaminy przewodnickie&lt;br /&gt;3. Nie mieć kampanii wrześniowej&lt;br /&gt;4. Budapeszt&lt;br /&gt;5. Lwów&lt;br /&gt;6. Karpaty... jakiekolwiek&lt;br /&gt;7. Dobrze się bawić&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4986790536076410863?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4986790536076410863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4986790536076410863' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4986790536076410863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4986790536076410863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/rok-temu.html' title='Rok temu...'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7640290503417668905</id><published>2010-12-30T13:49:00.003+01:00</published><updated>2010-12-30T14:01:19.770+01:00</updated><title type='text'>Miluju Vlaky</title><content type='html'>Ostatnio sporo szumu było wokół PKP. A ja ustawiam się w kolejce do zlinczowania, bo wezmę ich w obronę. Bo ja po prostu kocham pociągi i jeżdżenie nimi i wiem jakie jest nasze społeczeństwo. Tak się niefortunnie w tym roku stało, że tradycyjna zmiana rozkładu jazdy przypadła na okres ataku zimy. Atak zimy zawsze powoduje zamieszanie na kolei [i nie tylko - jestem pewien, że więcej ludzi utknęło w swoich śmierdzących samochodach niż w pociągach]. Zmiana rozkładu to też zazwyczaj harmider, im dworzec większy, tym bałagan większy. A teraz mieliśmy naraz to i to. Wykażmy może choć ODROBINĘ zrozumienia i nie oczekujmy cudów. Wczoraj usłyszałem w rozmowie, że pociągi lubią się spóźniać. Otóż ja powiem, że pociągi nie lubią się spóźniać. Jeżdżę regularnie 3 lata, i moje pociągi miały opóźnienie może z 10 razy. Dla porównania powiem, że 10 spóźnień dla tramwajów to norma, którą we Wrocławiu wyrabia się w trzy dni, a mimo to nie mówi się o tym w ogólnopolskich serwisach. I każdy nadal tymi tramwajami jeździ. A kiedy pociąg ma opóźnienie, to mamy czołówki portali internetowych, a to chyba świadczy, że przyjazd czasowy to coś normalnego.&lt;br /&gt;Okej, prawdą jest, że kolej jeździ powoli, ale za to tanio. Pojutrze do Wrocławia mogę pojechać za 7,15PLN, autobusem kosztowałoby mnie to jakieś 16PLN [autobus do Ząbkowic i do Wrocławia]. &lt;br /&gt;Mam nadzieję, że wkrótce dojdzie do modernizacji paru odcinków, dzięki którym pociągi nieco przyspieszą. Wówczas podróżowanie koleją będzie jeszcze większą przyjemnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęśliwego Nowego Roku!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7640290503417668905?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7640290503417668905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7640290503417668905' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7640290503417668905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7640290503417668905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/miluju-vlaky.html' title='Miluju Vlaky'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4579156220773335612</id><published>2010-12-24T20:36:00.002+01:00</published><updated>2010-12-24T20:42:09.879+01:00</updated><title type='text'>Chrześcijany to mają klawe święta ;]</title><content type='html'>Kolejna wigilia coraz bardziej zeświecczona. Nie przeszkadza mi to, wręcz przeciwnie, nie ma przeżywania, jedynie chwila uniesienia przy opłatku i starczy. Nie ma wystawnej kolacji. Dziś mieliśmy barszcz z uszkami, pierogi z kapustą, ryba po grecku i śledź. W sumie cztery potrawy. Pół godziny pojedli, posiedzieli przed kinem familijnym, rozdali sobie prezenty i jest git. Cieszy mnie to. Więcej 'typowej świątecznej atmosfery' miałem na wigilii koła przewodnickiego i na studiach. Ale w domu najlepiej.&lt;br /&gt;Ciekaw jestem jak będą wyglądać moje pierwsze święta 'na swoim'. Podejrzewam, że tradycjonaliści byliby oburzeni moją wizją.&lt;br /&gt;Wesołych Świąt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS.&lt;br /&gt;Ruszam z nową nawijką - &lt;a href="http://wroclawbezwyboru.blogspot.com/"&gt;Wrocław Bez Wyboru&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4579156220773335612?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4579156220773335612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4579156220773335612' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4579156220773335612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4579156220773335612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/chrzescijany-to-maja-klawe-swieta.html' title='Chrześcijany to mają klawe święta ;]'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4962376752555393550</id><published>2010-12-23T19:41:00.002+01:00</published><updated>2010-12-23T19:52:53.059+01:00</updated><title type='text'>złote święta</title><content type='html'>Wesołych Świąt wszystkim!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 tygodnie w domu - dzień 2. &lt;br /&gt;Nudzę się potwornie, jak to zwyczajnie jak facet w święta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynam myśleć nie do końca racjonalnie i zupełnie niezgodnie z tym, co wcześniej myślałem o sobie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4962376752555393550?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4962376752555393550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4962376752555393550' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4962376752555393550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4962376752555393550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/zote-swieta.html' title='złote święta'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4023344002369925414</id><published>2010-12-16T23:52:00.002+01:00</published><updated>2010-12-16T23:57:46.043+01:00</updated><title type='text'>Mrozik nie szkodzi</title><content type='html'>Ale zima! W policzki szczypie, śnieg nie lepi się, ale skrzypi, nawet na oczach czuje się mróz. Lubię to! &lt;br /&gt;Fajna zima, nie jakaś ciapowata. I nawet tramwaje jeszcze jeżdżą, więc zupełnie nie ma tragedii. Ok, wolałbym lato, można wtedy chodzić w krótkich gatkach, ale teraz nie można też narzekać. Jutro przejdę się zobaczyć czy fosa miejska już zamarzła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oficjalnie - od stycznia zaczynam kurs na przewodnika miejskiego po Wrocławiu. Super! I chyba ruszę z jednym moim małym projekcikiem, zobaczymy jak pójdzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4023344002369925414?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4023344002369925414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4023344002369925414' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4023344002369925414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4023344002369925414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/mrozik-nie-szkodzi.html' title='Mrozik nie szkodzi'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-3959669678633831424</id><published>2010-12-09T22:15:00.002+01:00</published><updated>2010-12-09T22:33:18.213+01:00</updated><title type='text'>Wrocław bez wyboru</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TQFLFSHJ1tI/AAAAAAAAF6A/FOu2demMtYU/s1600/DSC00175.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TQFLFSHJ1tI/AAAAAAAAF6A/FOu2demMtYU/s320/DSC00175.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5548798770030434002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ja Wrocka nie wybrałem. To było oczywiste, że tu będę mieszkał ;)&lt;br /&gt;Rodowici Wrocławianie nie mają możliwości poznania miasta tak jak przyjezdni. Widzę to po sobie, trzeci rok, trzecie mieszkanie, trzecia okolica. Gdybym mieszkał całe życie w jednym miejscu, to nie poznałbym kilku dzielnic. W przyszłym roku może powinienem uderzyć gdzieś w okolice Żmigrodzkiej, bo słabo się tam jeszcze orientuję ;) Albo na Klecinkę, żeby nie rozstawać się z ukochaną 17 (choć ostatnio jesteśmy w separacji).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-3959669678633831424?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/3959669678633831424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=3959669678633831424' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3959669678633831424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3959669678633831424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/wrocaw-bez-wyboru.html' title='Wrocław bez wyboru'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TQFLFSHJ1tI/AAAAAAAAF6A/FOu2demMtYU/s72-c/DSC00175.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2803928391897106710</id><published>2010-12-08T14:52:00.004+01:00</published><updated>2010-12-08T16:36:08.207+01:00</updated><title type='text'>Mkną po szynach niebieskie tramwaje</title><content type='html'>Dzisiaj ta starość jest strasznie niewychowana i rozpieszczona. Ponadto ma za dużo energii. Jadę sobie tramwajem, ulubiona ostra jazda 'siedemnastką'. Już po zajęciach, luzik, czas wracać do akademika. Podjeżdża mój ulubiony &lt;a href="http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Konstal_105NWr"&gt;Konstal 105 NWrrrrrrrrr&lt;/a&gt;. I jedziemy. Na galerii zwyczajowo połowa pasażerów wysiada, korzystając z tego pozwalam moim szacownym czterem literom spocząć na wygodniastym plastikowym siodełku. Ale. Widzę jak powoli schodami Ona się zbliża. Czy może być gorzej? Może! Bo za nią wchodzi druga! Tak, siwe babcie. Wchodzą i sokolim wzrokiem przez okulary skanują w poszukiwaniu siedziska, więc baju baj jazda w wygodzie, wstaję. I zaczyna się wyścig, biada ludziom na drodze dwóch emerytek napalonych na siedzenie. W zasadzie można by zarabiać na obstawianiu która babeczka szybciej zajmie miejsce. A ta która nie zajmie? Oczywiście będzie się domagać Twojego miejsca do stania. A jak nie masz ochoty się przesunąć? Jeeeeb z siateczki i już Cię nie ma. Dziś tak dostałem, zdziwiłem się, bo siata ważyła jakieś 3/4 mojej masy, a jednak babulinka potrzebuje siąść, choć prawdopodobnie ma więcej pary niż ja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może by taką dyscyplinę olimpijską wprowadzić? Siadanie na czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się sobą, choć jestem paskudny i zły.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2803928391897106710?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2803928391897106710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2803928391897106710' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2803928391897106710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2803928391897106710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/mkna-po-szynach-niebieskie-tramwaje.html' title='Mkną po szynach niebieskie tramwaje'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-413203924768292078</id><published>2010-12-07T10:36:00.002+01:00</published><updated>2010-12-07T10:41:21.078+01:00</updated><title type='text'>Uwaga! Gryzę!</title><content type='html'>Czasami myślę o powieszeniu w okolicy mojego bytowiska takiej tabliczki. Żeby inni byli ostrożniejsi. Tzn. to nie jest tak, że niczym pokojowi muzułmanie wysadzę się w Twoim autobusie jeśli obrazisz moje delikatne odczucia, ale że czasami mam ochotę warczeć i szczekać na to co dzieje się bardzo blisko. Ale tak jak pies tylko na chwilę, bo na dłuższą metę, to mnie to nie obchodzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak poza tym :) MAZEL TOV&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TP4BNyptFMI/AAAAAAAAF54/tDefz4SZbb8/s1600/ChanukahZombie.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 171px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TP4BNyptFMI/AAAAAAAAF54/tDefz4SZbb8/s320/ChanukahZombie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547873127413650626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-413203924768292078?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/413203924768292078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=413203924768292078' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/413203924768292078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/413203924768292078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/uwaga-gryze.html' title='Uwaga! Gryzę!'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TP4BNyptFMI/AAAAAAAAF54/tDefz4SZbb8/s72-c/ChanukahZombie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8132703029286637463</id><published>2010-12-03T23:15:00.001+01:00</published><updated>2010-12-03T23:17:18.285+01:00</updated><title type='text'>Hungry Eyes</title><content type='html'>Godzina 23:15&lt;br /&gt;Pode mną wielka impreza, która pozbawiła mnie nadziei na sen przed wycieczką, na którą wyjazd jest planowany 5:30. Jestem głodny i rozdrażniony. Lepiej mnie nie dotykać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcę do Bułgarii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8132703029286637463?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8132703029286637463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8132703029286637463' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8132703029286637463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8132703029286637463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/12/hungry-eyes.html' title='Hungry Eyes'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1318803024433311895</id><published>2010-11-19T23:23:00.003+01:00</published><updated>2010-11-19T23:30:13.729+01:00</updated><title type='text'>fajnie</title><content type='html'>Jest fajnie. Fakt porzucenia stanu wolnego nie wywrócił mojego życia, jedynie doszło więcej powodów do radości. &lt;br /&gt;A teraz czas na 2 dni dzikiego opierdalańska. Aż mnie plecy rozbolą od spania :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cholera, właśnie zauważyłem, że od już od dłuższego czasu nie 'cierpię'. Czy zatem powinienem zmienić tytuł bloga?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1318803024433311895?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1318803024433311895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1318803024433311895' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1318803024433311895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1318803024433311895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/11/fajnie.html' title='fajnie'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4715744082228042200</id><published>2010-11-13T21:09:00.001+01:00</published><updated>2010-11-13T21:11:40.251+01:00</updated><title type='text'>Mazel Tov!</title><content type='html'>Wonder of wonders, miracle of miracles!&lt;br /&gt;God took a Daniel once again,&lt;br /&gt;Stood by his side and, miracle of miracles,&lt;br /&gt;Led him through the lion's den!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wonder of wonders, miracle of miracles,&lt;br /&gt;I was afraid that God would frown.&lt;br /&gt;But just as He did so long ago in Jericho,&lt;br /&gt;God has made a wall fall down.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;When Moses softened Pharaoh's heart,&lt;br /&gt;That was a miracle.&lt;br /&gt;When God made the waters of the Red Sea part,&lt;br /&gt;That was a miracle too.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;But of all God's miracles, large and small,&lt;br /&gt;The most miraculous of them all&lt;br /&gt;Is that out of a worthless lump of clay,&lt;br /&gt;God has made a man today.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wonder of wonders, miracle of miracles!&lt;br /&gt;God took a tailor by the hand,&lt;br /&gt;Turned him around and, miracle of miracles,&lt;br /&gt;Led him to the Promised Land.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;When David slew Goliath, yes!&lt;br /&gt;That was a miracle.&lt;br /&gt;When God gave us manna in the wilderness,&lt;br /&gt;That was a miracle too.&lt;br /&gt;But of all God's miracles, large and small,&lt;br /&gt;The most miraculous one of all&lt;br /&gt;The one that I thought could never be.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;God has given you to me &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co tu więcej mówić. Jestem szczęśliwy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4715744082228042200?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4715744082228042200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4715744082228042200' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4715744082228042200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4715744082228042200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/11/mazel-tov.html' title='Mazel Tov!'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1769850423645573837</id><published>2010-11-10T17:10:00.002+01:00</published><updated>2010-11-10T17:15:40.211+01:00</updated><title type='text'>Niemieckie kamienice w polskim Wrocławiu</title><content type='html'>Po raz kolejny nachodzą mnie wrocławskie sentymenty. Szalenie cieszę się, że mieszkam w tym mieście 'gdzie nawet kamienie mówią po niemiecku'. Widząc z Grunwaldu całe Zacisze, zielone Sępolno, Biskupin i hen dalej aż po Wojnów i Psie Pole, myślę sobie, jak ja kurczę uwielbiam to miasto. Mieszkam tu dwa lata a czuję się, jakbym się tu urodził, czuję się związany z tym miastem. To miasto ma charakter. Swój własny. Nie polski, nie niemiecki, nawet nie śląski. Wrocławski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lhHCvlrEi8Y?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/lhHCvlrEi8Y?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć nie czuję się bardzo związany z polskością, to czuję się jednak jakoś związany z Rzeczpospolitą Polską. Koniecznie wywieście jutro flagę, jak i ja zrobię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1769850423645573837?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1769850423645573837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1769850423645573837' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1769850423645573837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1769850423645573837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/11/niemieckie-kamienice-w-polskim-wrocawiu.html' title='Niemieckie kamienice w polskim Wrocławiu'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2901242962536859570</id><published>2010-11-09T16:45:00.002+01:00</published><updated>2010-11-09T16:51:23.061+01:00</updated><title type='text'>Po roku</title><content type='html'>Rok temu na święto niepodległości dopadła mnie choroba fizyczna i psychiczna. Dzisiaj mija niemal równo rok, a jakże inne jest moje samopoczucie. &lt;br /&gt;Owszem, znowu mnie łapie jakaś choroba, ale sercem i umysłem fruwam ponad wrocławskim rynkiem i uśmiecham się do każdego w tej głupiej kredkowej windzie, a nawet do pań na portierni.&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;W weekend byłem w Niemczech, na 250 rocznicy bitwy pod Torgau. Byłoby wspaniale, gdyby nie padało. Bo niestety dżdżysty i chłodny dzień powoduje, że nawet najlepsi żołnierze stają się marudami i są o wiele bardziej drażliwi niż zwykle. Skończył się zatem sezon rekonstrukcyjny, karabin zostaje zakonserwowany na kilka miesięcy, a mundur na dłużej idzie do szafy. Dobrze, że chociaż mogę nadal słuchać muzyki z Barry'ego Lyndona.&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;Odkąd nie studiuję prawa mam coraz gorszą orientację w polityce. Ostatnio musiałem się zastanowić, kto właściwie jest Joanna Kluzik - Rostkowska. Ale może to i dla mnie lepiej?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2901242962536859570?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2901242962536859570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2901242962536859570' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2901242962536859570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2901242962536859570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/11/po-roku.html' title='Po roku'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7957028473159217742</id><published>2010-11-01T11:15:00.003+01:00</published><updated>2010-11-01T11:21:34.239+01:00</updated><title type='text'>Niepisana radość z szumu liści</title><content type='html'>Dawno już nie byłem w Srebrnej Górze, ostatni weekend przyniósł jednak pobyt 'w domu' [mieliśmy co prawda jechać do Drezna, ale cóż...].&lt;br /&gt;Srebrna Góra nadal jest miejscem magicznym, obecnie mocno zabrudzonym, ale na wiosnę zakwitnie w całej okazałości. &lt;br /&gt;Nie pomyślałbym nigdy, że chodzenie po kolana w liściach może kogoś rozśmieszać. Nie pomyślałbym też, że są ludzie z którymi autostop przychodzi tak łatwo :).&lt;br /&gt;Generalnie mówiąc - 'dobrze, że nam to Drezno nie wypaliło'.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7957028473159217742?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7957028473159217742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7957028473159217742' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7957028473159217742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7957028473159217742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/11/niepisana-radosc-z-szumu-lisci.html' title='Niepisana radość z szumu liści'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2890425305247354408</id><published>2010-10-28T09:02:00.003+02:00</published><updated>2010-10-28T09:04:10.146+02:00</updated><title type='text'>Dreams come true?</title><content type='html'>Dziś nad ranem miałem najpiękniejszy sen w moim życiu. Wiem, że jest on głównie wynikiem fizjologii ludzkiej, ale jednak bardzo mi się podobał. Szczerze mówiąc myślałem, że to nie sen, a rzeczywistość i bardzo nie chciałem się obudzić. Nie pozostaje mi więc nic innego niż tylko postarać się doprowadzić rzeczywistość do tego, aby stała się taka jak we śnie. I to będzie moim celem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2890425305247354408?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2890425305247354408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2890425305247354408' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2890425305247354408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2890425305247354408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/10/dreams-come-true.html' title='Dreams come true?'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6481932051023461560</id><published>2010-10-18T23:15:00.002+02:00</published><updated>2010-10-18T23:22:15.794+02:00</updated><title type='text'>Nieznośna lekkość butów</title><content type='html'>Ostatnio otarłem się o śmierć albo trwałe lub tymczasowe kalectwo. Miałem serce w przełyku ale nic mi się nie stało, tylko jestem bez koła :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostaję w akademiku, mimo wszystko nie będę w stanie żyć normalnie z dala od Wrocławia i ludzi tu obecnych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6481932051023461560?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6481932051023461560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6481932051023461560' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6481932051023461560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6481932051023461560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/10/nieznosna-lekkosc-butow.html' title='Nieznośna lekkość butów'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4329546396360221101</id><published>2010-10-16T09:52:00.000+02:00</published><updated>2010-10-16T09:53:10.122+02:00</updated><title type='text'>Dumai</title><content type='html'>Kawałek napisany przez Daniela Kahna, tłumaczony przeze mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noszę w sercu wielkie sny&lt;br /&gt;Mojego kraju i pokoju sztandar jasny&lt;br /&gt;ale w śnie są zasieki&lt;br /&gt;kamień z żelazem, mur daleki&lt;br /&gt;i na warcie żołnierz stoi&lt;br /&gt;drogę do naszej ziemi nam grodzi&lt;br /&gt;granice wciąż nas dzielą&lt;br /&gt;tu na ziemi, jak i w sercach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy musimy pokonać nienawiść&lt;br /&gt;ale czym jest naród bez kraju&lt;br /&gt;Święta jest ziemia, lecz dla kogo&lt;br /&gt;dla Boga gwiazdy czy półksiężyca?&lt;br /&gt;Nikt za darmo nie odda potęgi&lt;br /&gt;Sami wziąć możemy to co nasze&lt;br /&gt;Bez wolności i bez kraju&lt;br /&gt;Tu, na wygnaniu ciągle trwamy&lt;br /&gt;Bez prawa i bez pokoju,&lt;br /&gt;Sen stał się bestią&lt;br /&gt;Gdzie zakończy się wygnanie&lt;br /&gt;W Izraelu czy w Palestynie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4329546396360221101?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4329546396360221101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4329546396360221101' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4329546396360221101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4329546396360221101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/10/dumai.html' title='Dumai'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4197304273172389427</id><published>2010-10-15T23:56:00.002+02:00</published><updated>2010-10-15T23:58:14.310+02:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>że tak powiem... czy tam na górze mogliby się tak chamsko nie pierdolić, kiedy ja tu wszystko słyszę. Odrobiny intymności, nosz kurde.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypisać się ze studiów to nie jest taka łatwa sprawa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4197304273172389427?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4197304273172389427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4197304273172389427' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4197304273172389427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4197304273172389427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/10/blog-post.html' title='...'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8953355776138321116</id><published>2010-09-26T12:25:00.002+02:00</published><updated>2010-09-26T12:34:56.167+02:00</updated><title type='text'>Nie ma sensu kupować kredensu</title><content type='html'>Czekam na pojutrze, na powrót do miasta, początek studiów, powrót na kurs. I niepewność, czy mój nowy lokator będzie normalny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jaką wybrać markę papierosów, bo jak sądzę nie ma w niebie niepalących osób. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A mimo wszystko czuję się szczęśliwy. Choć myślę, że gdyby ktoś stworzył film na podstawie mojego życia, to byłbym w tym filmie bohaterem tragicznym, który im bardziej się o coś stara, tym bardziej to niweczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto chce skoczyć na skały?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8953355776138321116?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8953355776138321116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8953355776138321116' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8953355776138321116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8953355776138321116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/09/nie-ma-sensu-kupowac-kredensu.html' title='Nie ma sensu kupować kredensu'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7509824720378980325</id><published>2010-09-24T23:12:00.002+02:00</published><updated>2010-09-24T23:19:05.446+02:00</updated><title type='text'>Wersja Stabilna</title><content type='html'>Nareszcie pojawił się jakiś mały okres stabilizacji. Dni układają się tak, że nie przejmuję się bardzo, ani też nie ma okresów kilkodniowego nicnierobienia. Dobrze jest. Zostało 9 dni do rozpoczęcia nauki na uniwersytecie, znam już plan zajęć, niestety raczej nie ma możliwości aby w tym semestrze zrobić WF. A szkoda. I historię też sobie chyba odpuszczę, bo pracowitość się nagle nie pojawi. Podejrzewam, że październik minie głównie na spotykaniu się z uczelnianymi znajomymi, poznawaniu czeskich ludzi, wykładach skpsowych i wyjazdach w góry, także skpsowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wczoraj byłem statystą w filmie 'Daas'. Przez ten film chyba się nawet wybiorę do kina aby zobaczyć co tam z tego nakręcili naszego machania i fisiowania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7509824720378980325?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7509824720378980325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7509824720378980325' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7509824720378980325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7509824720378980325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/09/wersja-stabilna.html' title='Wersja Stabilna'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8170432184769755632</id><published>2010-09-12T22:20:00.002+02:00</published><updated>2010-09-12T22:27:03.369+02:00</updated><title type='text'>Tu i tam</title><content type='html'>Ostatni tydzień był dość intensywny. Fizycznie i w głowie też.&lt;br /&gt;Poniedziałek - Piątek - "wyprawa". Pojechałem z Alkiem pociągami na wycieczkę, która miała być nieplanowana i taką też staraliśmy się ją zachować, wybierając miejsce następnego przystanku na kolejno odwiedzanych dworcach.&lt;br /&gt;Mój wniosek - pieprzę tak, wolę mieć choć minimum planu, wtedy traci się znacznie mniej czasu i można wcześniej wiedzieć co warto a czego nie warto. Aczkolwiek podróżowanie pociągami jest fajne. Widziałem Tatry, Ostravę, Beskid Sądecki i dworzec w Krakowie.&lt;br /&gt;fotki zwyczajowo w &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/jungewerter"&gt;galerii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj natomiast po raz pierwszy miałem okazję uczestniczyć w polskim weselu.&lt;br /&gt;Wniosek - jeżeli ja będę miał wesele to też chcę, aby nie było na nim więcej niż 30-40 osób. Najlepsze życzenia dla Eweliny i Pawła, pozdrowienia dla weselnej ekipy, dobrze czasem zmienić otoczenie, odpocząć i zapomnieć o problemach rzeczywistości kamieniecko - srebrnogórskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam na powrót do Wrocławia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8170432184769755632?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8170432184769755632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8170432184769755632' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8170432184769755632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8170432184769755632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/09/tu-i-tam.html' title='Tu i tam'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5818902552128205651</id><published>2010-09-05T21:30:00.002+02:00</published><updated>2010-09-05T21:34:31.282+02:00</updated><title type='text'>Herbst</title><content type='html'>Wrzesień zaczął się na dobre.&lt;br /&gt;Znów byłem na 3 Żywiołach i znów mi się podobał fakt, że ludzie tam są przyjaźnie nastawieni do świata. Może dlatego, że się nie znają. &lt;br /&gt;Strasznie spodobała mi się wizja podróżowania starym zdezelowanym samochodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro jadę na wschód.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5818902552128205651?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5818902552128205651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5818902552128205651' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5818902552128205651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5818902552128205651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/09/herbst.html' title='Herbst'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7486851573242343079</id><published>2010-08-31T13:52:00.002+02:00</published><updated>2010-08-31T14:02:34.706+02:00</updated><title type='text'>100 Post.</title><content type='html'>Setny post chyba dowodzi, że powoli dorastam i zmieniam nawyki, bo dawniej z pewnością nie miałbym tyle wytrwałości, żeby pisać regularnie przez 2,5 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta jesień przychodzi za wcześnie, zarówno za oknem jak i we mnie. Proszę jednak nie myśleć, że jesień we mnie to jakieś zło. Chodzi o to, że powoli zaczynam być taki jak przez dwie ostatnie takie pory roku. Czyli mało zajęty, dużo oglądający i marnujący czas jak tylko można.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rusza mną poczucie winy. Ale też nie do końca, bo nie wiem ostatnie wydarzenia powinny były się wydarzyć czy też nie. &lt;br /&gt;Zivot je cudo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7486851573242343079?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7486851573242343079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7486851573242343079' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7486851573242343079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7486851573242343079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/08/100-post.html' title='100 Post.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8125204398980207135</id><published>2010-08-28T02:42:00.003+02:00</published><updated>2010-08-28T02:51:39.173+02:00</updated><title type='text'>Preludium A dur</title><content type='html'>Siedzę w środku nocy, słucham Chopina i wcinam wafle perfidnie ukradzione z kuchni. Wróciłem do zwyczajnych wakacji, po tygodniu wakacji intensywnych. Zaczynam mocniej tęsknić za Wrocławiem. Dostałem miejsce w akademiku, ciekawe jak to wpłynie to na styl bycia, pewnikiem będę musiał przyzwyczaić się do słuchawek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, za godzinę w trójce zaczyna się 'Noc Muzycznych Pejzaży'. Od dobrych 2 lat nie słuchałem tej audycji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8125204398980207135?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8125204398980207135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8125204398980207135' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8125204398980207135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8125204398980207135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/08/preludium-dur.html' title='Preludium A dur'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2253547110334486931</id><published>2010-08-26T12:43:00.003+02:00</published><updated>2010-10-16T09:53:52.300+02:00</updated><title type='text'>trail</title><content type='html'>Zazdroszczę kuzynowi, który wczoraj wjechał rowerem do Słowenii po tygodniowej podróży. Też bym chciał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2253547110334486931?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2253547110334486931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2253547110334486931' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2253547110334486931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2253547110334486931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/08/oowiany-zonierzyk.html' title='trail'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1548375021101288186</id><published>2010-08-19T14:53:00.002+02:00</published><updated>2010-08-19T14:59:14.422+02:00</updated><title type='text'>Kazzzzamata</title><content type='html'>Korzystając ze wspaniałego internetu WI FI Don Jon, powiem Wam, że jestem szczęśliwy. &lt;br /&gt;Siedzę w Srebrnej Górze, bez powodu, z dala od krzyża, TVN24, ogródka Mamy i głosu pana zapowiadającego pociągi na stacji Kamieniec Ząbkowicki.&lt;br /&gt;Nie robię nic konkretnego, ale jednak to nicnierobienie jest bardziej wartościowe i takie jakby napełniające mnie pewną dumą i samozadowoleniem. To świetne warunki do myślenia twórczego, a nie tylko do refleksji. Kto wie, co z tego będzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doszedłem do wniosku, że wszystkich lubię :) Bo nie ma chyba osoby, z powodu której odmówiłbym przyjścia na spotkanie/imprezę/zabawę itp.&lt;br /&gt;Brakuje mi tutaj chyba tylko piwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1548375021101288186?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1548375021101288186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1548375021101288186' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1548375021101288186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1548375021101288186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/08/kazzzzamata.html' title='Kazzzzamata'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5511740813988816893</id><published>2010-08-17T17:48:00.002+02:00</published><updated>2010-08-17T17:50:39.576+02:00</updated><title type='text'>Whirlpool</title><content type='html'>Dzisiaj Paulina nagadała mi tak, że w głowie mi się zwyobracało o kilkaset stopni. I już całkiem nie wiem co robić, może jednak skończyć prawo? Ale czy mi się chce?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5511740813988816893?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5511740813988816893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5511740813988816893' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5511740813988816893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5511740813988816893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/08/whirlpool.html' title='Whirlpool'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1969408726124308536</id><published>2010-08-13T23:49:00.002+02:00</published><updated>2010-08-13T23:59:49.097+02:00</updated><title type='text'>Nostalgy Strikes Back</title><content type='html'>Byłem dziś w Srebrnej Górze, popracować chwilę. I przypomniało mi się, dlaczego tak bardzo tęskniłem do zwykłego bycia tam. &lt;br /&gt;W przyszłym tygodniu pojadę tam i posiedzę choć dwa dni, poczuć klimacik miejsca, a może i coś więcej.&lt;br /&gt;Nie wolno postępować tak jak ja robię, ale cóż zrobić, kiedy prowokują. Kobiety nie powinny być dla mnie miłe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1969408726124308536?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1969408726124308536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1969408726124308536' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1969408726124308536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1969408726124308536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/08/nostalgy-strikes-back.html' title='Nostalgy Strikes Back'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-3959052994630346732</id><published>2010-08-11T00:39:00.003+02:00</published><updated>2010-10-16T09:54:15.162+02:00</updated><title type='text'>everyone of us is a fiddler...</title><content type='html'>Mijają kolejne dni a ja nadal na miejscu, zawsze tak jest, jak przychodzi co do czego to mi się nie chce. Muszę się zebrać i jednak coś zrobić, gdzieś pojechać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten post miał z gatunku krótkich dwulinijkowców, ale chyba się zdobędę i coś dorzucę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spędziłem weekend w Masywie Brzeźnicy biwakując z Kameraden z 40 IR oraz jednym cywilem - facebookową Agatą. A ja nie wiem co powinienem myśleć o tym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tęsknię za Wrocławiem. I za kilkoma osobami. Za trzema.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-3959052994630346732?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/3959052994630346732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=3959052994630346732' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3959052994630346732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/3959052994630346732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/08/everyone-of-us-is-fiddler.html' title='everyone of us is a fiddler...'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2648909815103146928</id><published>2010-08-03T14:11:00.001+02:00</published><updated>2010-08-03T14:14:07.924+02:00</updated><title type='text'>One day</title><content type='html'>sometimes I lay&lt;br /&gt;under the moon&lt;br /&gt;and thank God I'm breathing&lt;br /&gt;then I pray&lt;br /&gt;don't take me soon&lt;br /&gt;cause I am here for a reason&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żebym tylko ja jeszcze wiedział jaki to powód.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2648909815103146928?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2648909815103146928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2648909815103146928' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2648909815103146928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2648909815103146928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/08/one-day.html' title='One day'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7291447646409748452</id><published>2010-07-24T21:14:00.002+02:00</published><updated>2010-07-24T21:20:35.236+02:00</updated><title type='text'>hello, lucky boy</title><content type='html'>Niesprzyjająca przebywaniu na zewnątrz aura sprowokowała mnie aby w końcu obejrzeć Avatara. Powiem wprost, jestem zachwycony i zauroczony. Może niekoniecznie poruszony, bo w zasadzie była to piękna bajka, nieskomplikowana historia, ale przepięknie opowiedziana. Nie mogę narzekać na banalną fabułę, bo sposób w jaki ją pokazano odbiera mowę. Nie mówię tu nawet o efektach specjalnych [tym bardziej, że oglądałem wersję 2D], ale o detalach świata i dopracowaniu całej historii. Ja poproszę o sequel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* * *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro jadę na koncert Daniela Kahna &amp; The Painted Bird. Będzie fajnie! A może nawet bardziej. Wypełnię też ostatnie zobowiązania, dzięki czemu już mnie nareszcie nic nie bedzie trzymać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7291447646409748452?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7291447646409748452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7291447646409748452' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7291447646409748452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7291447646409748452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/07/hello-lucky-boy.html' title='hello, lucky boy'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-9179668305937710342</id><published>2010-07-22T17:37:00.002+02:00</published><updated>2010-07-22T17:43:18.242+02:00</updated><title type='text'>Kosovo je srdce Srbije</title><content type='html'>Międzynarodowy trybunał uznał, że niepodległość jest zgodna z prawem międzynarodowym. Teraz czekamy aż napływowi Polacy w Wielkiej Brytanii jednostronnie ogłoszą secesję jakieś hrabstewka w którym się zbiorą. Bo przecież mogliby tam stanowić większość. A większość ma rację.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-9179668305937710342?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/9179668305937710342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=9179668305937710342' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/9179668305937710342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/9179668305937710342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/07/kosovo-je-srdce-srbije.html' title='Kosovo je srdce Srbije'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7062208145685611791</id><published>2010-07-22T00:20:00.002+02:00</published><updated>2010-07-22T00:20:55.285+02:00</updated><title type='text'>-Kochasz mnie? - A pozwolisz mi?</title><content type='html'>Zaczęły się wakacje i zaczęło się lenistwo. Mało mi się chce, poszedłbym w góry ale w weekend już muszę być na miejscu, więc nie chce mi się wychodzić tak na krótko. Po poniedziałku chyba w końcu wyruszę.&lt;br /&gt;Za dużo myślę, za dużo działam wyobraźnią. I oglądam filmy, które już widziałem. Tylko dziś obejrzałem "South Park" i jakże pamiętne dla mnie "Nigdzie w Afryce". Poza tym obejrzałem też "Liban", piękne kino wojenne, w którym akcji było mało, bardziej chodziło raczej o pokazanie przeżyć człowieka w czołgu. Bo "to człowiek jest ze stali, czołg to tylko kupa żelastwa". Film nie zachwycił mnie, ale jest to mimo wszystko wyjątkowy film wojenny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7062208145685611791?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7062208145685611791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7062208145685611791' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7062208145685611791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7062208145685611791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/07/kochasz-mnie.html' title='-Kochasz mnie? - A pozwolisz mi?'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6074456886163455506</id><published>2010-07-19T20:47:00.003+02:00</published><updated>2010-07-19T20:49:33.412+02:00</updated><title type='text'>Strach</title><content type='html'>Zaczynam się naprawdę bać, że będę musiał patrzeć na upadek i zmierzch naszej cywilizacji. Fakty nie są pozytywnie nastawiające, populacja europejska zmniejsza, ale liczba ludności rośnie. Za dużo jest imigracji. Poprawność polityczna jednak zabrania mówienia źle o islamskiej imigracji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6074456886163455506?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6074456886163455506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6074456886163455506' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6074456886163455506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6074456886163455506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/07/strach.html' title='Strach'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-754954283096445167</id><published>2010-07-08T23:26:00.002+02:00</published><updated>2010-07-08T23:29:33.945+02:00</updated><title type='text'>Poziomki</title><content type='html'>Jeszcze nie tak dawno jadłem poziomki na zamku Nistejka. Nie tak dawno jeszcze chodziłem ścieżkami i drogami Czeskiej Republiki. Nie tak dawno słuchałem radia Groszek i nie tak dawno toczyłem dysputy o izraelskim apartheidzie.&lt;br /&gt;Tęskno mi do tego. I bardzo tęsknię do gór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjęli mnie na filologię czeską :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-754954283096445167?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/754954283096445167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=754954283096445167' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/754954283096445167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/754954283096445167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/07/poziomki.html' title='Poziomki'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1666669370055873734</id><published>2010-07-05T20:42:00.002+02:00</published><updated>2010-07-05T20:46:08.504+02:00</updated><title type='text'>Koksik Koksik</title><content type='html'>Wróciłem dziś z intensywnej wędrówki po czeskich karkonoszach. Dało mi to trochę wiedzy krajoznawczej, sporo satysfakcji z powodu kondycji, zawód ze strony skóry małych palców i całe mnóstwo opinii o ludziach. Ludzie są dziwni :) Ale ludzie są fajnie, przynajmniej w części. Ale są ludzie którzy nie powinni się zapuszczać w nieodpowiednie dla siebie rejony, bo robią szkodę dla siebie i dla innych.&lt;br /&gt;ponad 120 pkt. GOT w 4 dni. Jestem na tyle rozgrzany, że teraz mam ochotę przejść kotlinę kłodzką dookoła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1666669370055873734?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1666669370055873734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1666669370055873734' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1666669370055873734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1666669370055873734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/07/koksik-koksik.html' title='Koksik Koksik'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2368947526013830748</id><published>2010-06-26T10:35:00.002+02:00</published><updated>2010-06-26T10:41:14.690+02:00</updated><title type='text'>aktywista</title><content type='html'>Wczoraj w tramwaju zrywałem naklejki nawołujące do bojkotu Izraela, w taki oto piękny sposób zostałem aktywistą w sprawie bliskowschodniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciągu paru dni czeka mnie kolejna przeprowadzka. A po przeprowadzce - wakacje w Kamieńcu u rodziców. Pierwszy raz od 3 lat wakacje bez pracowania. A po wakacjach najprawdopodobniej czeka mnie akademik. Już w środę wyniki poprawki z matury...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodź, pokażę Ci coś...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2368947526013830748?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2368947526013830748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2368947526013830748' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2368947526013830748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2368947526013830748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/06/aktywista.html' title='aktywista'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8027941863297740872</id><published>2010-06-07T10:34:00.002+02:00</published><updated>2010-06-07T10:43:11.626+02:00</updated><title type='text'>Support IDF</title><content type='html'>Od tygodnia nie cichnie sprawa blokady morskiej strefy gazy. Nie rozumiem żądań światowej opinii publicznej? Odwołać Blokadę morską? A może od razu uznać gazę za terytorium zależne Iranu? Puknijcie się w czółko, wszyscy, którzy wierzycie, że niepodległość Palestyny zakończy konflikt. Arabami nie kieruje potrzeba posiadania swojego państwa, ale chęć wymazania państwa żydowskiego z powierzchni ziemi. A jeśli państwa są tak zatroskane o rezerwy Hamasu, to niech swoją pomoc łaskawie przesyłają legalną drogą lądową.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8027941863297740872?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8027941863297740872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8027941863297740872' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8027941863297740872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8027941863297740872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/06/support-idf.html' title='Support IDF'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-173828118160888192</id><published>2010-06-06T21:48:00.002+02:00</published><updated>2010-06-06T21:53:36.486+02:00</updated><title type='text'>Habiluyim</title><content type='html'>Maniakalnie słucham ostatnio zespoliku Habiluyim. Polko-rocko-folko awangarda :) Genialne połączenie. Czasem smęty, a czasem takie kawałki, że trudno na krześle usiedzieć. Strasznie Wam polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś wróciłem z biwaku w Świdnicy, pierwszej mojej tegorocznej okazji do wskoczenia w różowe. Ahhh, brakowało mi chodzenia w pończochach, kochania swojego króla i ryku sierżanta. Swoboda człowieka rekonstrukcyjnego jest nie do opisania. Mundur sprawia, że ojcowie rodzin bawią się lepiej niż dzieci.&lt;br /&gt;Pozdrowienia dla wszystkich Preussische Kameraden! Oraz dla innych, którzy jeszcze nie kochają naszego króla dostatecznie mocno.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-173828118160888192?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/173828118160888192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=173828118160888192' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/173828118160888192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/173828118160888192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/06/habiluyim.html' title='Habiluyim'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4582028932158517630</id><published>2010-05-29T10:31:00.002+02:00</published><updated>2010-05-29T10:36:26.898+02:00</updated><title type='text'>Judaika</title><content type='html'>Co prowokuje człowieka do zainteresowania Żydami? &lt;br /&gt;W wakacje mam zamiar przejechać kraj wzdłuż i wszerz, oglądając zabytki judaiki, nawet jeżeli dziś są to lodziarnie czy remizy strażackie. Może znajdę jakiś sens duchowy w takiej pielgrzymce do miejsc kultu. Może znajdę Boga w synagodze. Choć bardziej wolałbym go znaleźć w sercu i umyśle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4582028932158517630?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4582028932158517630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4582028932158517630' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4582028932158517630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4582028932158517630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/05/judaika.html' title='Judaika'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7628022029483457279</id><published>2010-05-16T23:36:00.003+02:00</published><updated>2010-05-16T23:49:22.181+02:00</updated><title type='text'>Żyjmy</title><content type='html'>Ciekaw jestem dokąd zmierza polska scena zmierza. Scena artystyczno - wszelka itepe. Gdzie nie spojrzę - głębia. Ok, ja nie mam nic przeciwko temu aby sztuka mnie poruszała, ale litości! Domorośli artyści, błagam, nie wsadzajcie tej głębi tam gdzie jej nie ma. W każdym opowiadaniu jakie ostatnio chciałem przeczytać ciągle widzę tylko starania autora aby włożyć tam melancholię. Nie wiem dlaczego wszyscy domorośli artyści myślą, że szare jest artystyczne. Przecież to co cieszy jest piękniejsze. Pogłębiają się w tym swoim artyźmie pijąc dobre wino [bo tak się robi] i słuchając poezji śpiewanej albo odgłosów wielorybów. Czy naprawdę jest tak, że coś powstaje aby zapewnić ludziom rozrywkę, aby umilić czas to 'komercha' [ulubione słowo] i nadaje się tylko do polsatu. Odnoszę wrażenie, że 'artystom' nie podoba się nic, co jest lubiane powszechnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7628022029483457279?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7628022029483457279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7628022029483457279' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7628022029483457279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7628022029483457279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/05/zyjmy.html' title='Żyjmy'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1836888044187487815</id><published>2010-05-14T23:19:00.002+02:00</published><updated>2010-05-14T23:21:36.211+02:00</updated><title type='text'>Do wymyślania tytułów zatrudnię od zaraz.</title><content type='html'>Czuję ciśnienie pisania, taką wewnętrzną potrzebę przelewania tych wszystkich moich myśli kłębiących się w głowie. Najwyraźniej kończy mi się tam już miejsce, więc trzeba je trzymać gdzie indziej. Ciekawe tylko co z tego wyjdzie, być może nareszcie coś co ma ręce i nogi i nie będzie kontynuacją "Cierpień...".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1836888044187487815?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1836888044187487815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1836888044187487815' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1836888044187487815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1836888044187487815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/05/do-wymyslania-tytuow-zatrudnie-od-zaraz.html' title='Do wymyślania tytułów zatrudnię od zaraz.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2818802360754216453</id><published>2010-05-12T22:55:00.004+02:00</published><updated>2010-05-13T23:54:37.867+02:00</updated><title type='text'>Myślą</title><content type='html'>Wierzę w coś nadnaturalnego, choć jednocześnie w naturze zawartego, co stworzyło wszystko. W tej sile zawarty jest też pierwiastek życia, którego efektem są ludzie, ale nie są oni efektem końcowym, a jedynie kolejną z niezatrzymywalnych faz rozwoju, który musi nastąpić. Nazwijmy tę siłę mocą [ładnie komponuje się ze Star Wars]. Jako że to z mocy wszystko nastąpiło, ona także przenika wszystko. We wszystkim jest zawarta. W zasadzie można by powiedzieć, że i my jesteśmy mocą. W pewnym sensie tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadnaturalna moc jest bozpostaciowa, a już na pewno bezosobowa. Ponieważ jest ona w każdym człowieku, każdy może doświadczyć jej obecności i interpretować to. W taki sposób pojawiają się kulty w rodzaju różnych religii, które jednak zasadniczo sprowadzają się do istnienia odgórnej siły kierującej losami ludzkości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moc sama w sobie nie jest ani dobra ani zła, pozostaje poza granicami moralności, gdyż ta jest wymysłem człowieka. Każdy człowiek wytwarza własną moralność, choć w niektórych ludziach wpływ pierwotnej mocy jest większy i pragną kierować się naturalnym porządkiem, a więc postępowaniem zgodnie ze światem dookoła. Prościej mówiąc, bez kłamstwa, bez antagonizmów, ponieważ współpraca daje lepsze możliwości rozwoju. A to właśnie rozwój, ciągłe trwanie i doskonalenie jest celem powstania wszystkiego. Rozwój fizyczny, duchowy, moralny społeczny i na wielu innych płaszczyznach jest najważniejszy. Trzeba dążyć do doskonałości. Pomaga w tym zdecydowanie przywiązanie do innych innych ludzi, a więc i miłość i przyjaźń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza momentem początku rozwoju, moc nie ingeruje czynnie. Ustaliła jednakże kierunek rozwoju wszystkiego. Można więc stwierdzić, że moc, to także przeznaczenie. &lt;br /&gt;Z tego też powodu nie ma sensu czczenie samej mocy, gdyż jest zupełnie bezcelowe, co rozumieją zwłaszcza ludzie, w których moc jest silna [ach, znowu te Starwarsy]. Wiedzą oni, że bardziej niż oddawanie czci tej sile, liczy się postępowaniem z jej nurtem który zawarty jest we wszystkim, a prowadzi to do doskonalenia się. Nie wiem czy istnieje, lub będzie istnieć jakaś granica doskonałości. Trzeba jej poszukiwać poprzez zbliżanie się do takiej granicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się zatem odnosić do mocy? Czy można ją zgłębiać, studiować? Tak, poprzez obserwację porządku świata można nauczyć się zasad postępowania. Ponieważ większość ostatecznie i tak stosuje się do naturalnego porządku, a niesubordynowani także należą do natury. Dzięki obserwacji można wywnioskować jakie są prawa mocy. Wewnętrzne rozmyślania na temat doskonałości i dróg do niej także pozwalają sile zawartej w nas na uzewnętrznienie i w ten sposób stawanie się lepszym człowiekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje jednak dylemat moralny. Naturalnym porządkiem jest eliminacja słabych osobników. Współcześni ludzie natomiast wytworzyli cywilizację współczucia, wedle której każdy ma prawo żyć. Nie wiem czy jest to błąd, zaplanowana nieprawidłowość, czy też może jest to etap na drodze do doskonałości: na tym etapie możemy osobniki naturalnie słabe także kierować ku rozwojowi. Kolejnym etapem będzie sytuacja, kiedy to każdy będzie mógł samodzielnie dążyć do doskonałości. I do tej hipotezy też się przychylam. &lt;br /&gt;Należy zdecydowanie tępić zjawiska rozwój hamujące, które stojące na drodze do celu. Ale nie wiem czy, należy je wyeliminować trwale, czy po prostu czekać aż znajdziemy się na takim poziomie rozwoju, kiedy to będzie można nawet najbardziej oporne i aspołeczne jednostki wyprowadzić na drogę prawidłowego rozwoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzkość tworzy wielką homogeniczną społeczność, choć wewnętrznie zróżnicowaną. Kiedyś nadejdzie czas, kiedy wszyscy ludzie będą pracować jak wielki organizm.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2818802360754216453?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2818802360754216453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2818802360754216453' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2818802360754216453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2818802360754216453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/05/mysla.html' title='Myślą'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8993610814546137515</id><published>2010-05-04T21:41:00.002+02:00</published><updated>2010-05-04T22:03:16.492+02:00</updated><title type='text'>Useless</title><content type='html'>Wróciłem z majówki w beskidzie żywieckim, w miejscu usilnie nazywanym przez ludzi Żywcem.&lt;br /&gt;Było miło choć w wielu momentach powinienem był milczeć. W ogóle już nie wiem o czym mogę mówić kiedy jestem w gromadzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę udało mi się zrealizować wycieczkę na rycerzową.&lt;br /&gt;Początek o 9:30 w Ujsołach, przy wejściu na szlak spotykam emeryta ubranego od stóp do głów w goretexy, z kijami i małym plecakiem&lt;br /&gt;-Cześć&lt;br /&gt;-Cześć&lt;br /&gt;-Gdzie idziesz?&lt;br /&gt;-Na Rycerzową przez Muńcuł&lt;br /&gt;-Ja też, a potem do Soblówki i na krawców. Poszlibyśmy razem ale idę za szybko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i tyle. Szkoda że państwo spod czwórki nie są takim typem emeryta.&lt;br /&gt;Podejście na grzbiet Muńcoła było mocne, wypompowujące. Myślałem, że mi serce wyskoczy z klatki, widać braki kondycji po zimie. Kulminacja samego Muńcoła jest zalesiona, więc widoków brak. Z Hali pod szczytem już na szczęście lepiej, ale i tak widoczność nie przekracza 20km. Idę dalej rezerwatem, dość szybkim tempem, i ok. 12 byłem już na Hali na rycerzowej, która nagrodziła moją wytrwałość śliczną panoramą na wschód i południe. I ten Velky Rozsutec z Małej Fatry... Po odpoczynku w bacówce ruszyłem głównym beskidzkim na północ, do chatki. Zejście dało mi w kość tak, że do teraz czuję w łydkach kwasy. Lepiej jest podchodzić. &lt;br /&gt;Ogółem jakieś 20 km, najwyższy punkt osiągnięty - Wielka Rycerzowa 1226m, 30 pkt. GOT.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisałem dziś znowu maturę. Chyba lepiej niż dwa lata temu. Oby tylko dostać się na czeską filologię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8993610814546137515?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8993610814546137515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8993610814546137515' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8993610814546137515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8993610814546137515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/05/useless.html' title='Useless'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-4338642826192980592</id><published>2010-04-24T17:23:00.002+02:00</published><updated>2010-04-24T17:29:40.034+02:00</updated><title type='text'>Porusza mnie to</title><content type='html'>Wiecie co mnie cieszy? Cieszy mnie bez przed wrocławskim Capitolem. Cieszą mnie kasztany przy komandorskiej, które widzę z pracy. Cieszy mnie słonko i ciepły wietrzyk. Cieszy mnie fakt, że za moim blokiem żywopłoty są zielone, tak samo jak trawa. I cieszy mnie muzyka z "Walca z Baszirem". I cieszy mnie każdy nowy dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale będę cieszył się jeszcze bardziej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-4338642826192980592?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/4338642826192980592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=4338642826192980592' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4338642826192980592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/4338642826192980592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/04/porusza-mnie-to.html' title='Porusza mnie to'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-287371292747718323</id><published>2010-04-22T02:05:00.002+02:00</published><updated>2010-04-22T02:12:27.419+02:00</updated><title type='text'>nie będzie tytułu</title><content type='html'>Powoli dobijamy do końca kwietnia.&lt;br /&gt;W pracy spokojnie, nabieram rytmu, obywam się z salonem, przyzwyczajam na dobre. Ale wiem, że po czerwcu praca w księgarni się dla mnie skończy, nie zniosę wakacji we Wrocławiu, bez lasu, gór i ludzi. I nawet gdybym miał w Srebrnej Górze nie robić nic, to lepiej być tam niż tu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pracy w wolnych chwilach poczytuję "Prowadził nas los" co jest bardzo inspirujące. Chcę tak samo jak inni podróżować bez określonego celu. Oby udało się to zrealizować jeszcze w tym roku. Europa. Chcę zobaczyć to, gdzie dotrzeć można bez odrywania się od ziemi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lew Judy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-287371292747718323?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/287371292747718323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=287371292747718323' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/287371292747718323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/287371292747718323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/04/nie-bedzie-tytuu.html' title='nie będzie tytułu'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8608855430937665943</id><published>2010-04-15T12:00:00.006+02:00</published><updated>2010-10-16T09:52:39.681+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8608855430937665943?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8608855430937665943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8608855430937665943' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8608855430937665943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8608855430937665943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/04/dumai-dumai.html' title=''/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5087089379263627431</id><published>2010-04-10T11:20:00.004+02:00</published><updated>2010-04-15T12:00:14.073+02:00</updated><title type='text'>Dzień, w którym płacze naród.</title><content type='html'>Dziś obudziłem się wcześniej niż zwykle, i ranek spędziłem przy laptopie, czytając co stało się w nocy, a o 9:20 na portalu wyborczej już zostałem...&lt;br /&gt;Zginęli wszyscy.&lt;br /&gt;Elita polityczna kraju.&lt;br /&gt;Nie jestem jedyny, który nie przepadał za prezydentem. Ale jako Polak i obywatel szanowałem go. &lt;br /&gt;Przyznam szczerze, popłakałem się i płaczę nadal. Nie płakałem po papieżu, ale po prezydencie tak.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5087089379263627431?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5087089379263627431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5087089379263627431' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5087089379263627431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5087089379263627431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/04/dzien-w-ktorym-paka-narod.html' title='Dzień, w którym płacze naród.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-1206623574227060431</id><published>2010-04-04T23:10:00.003+02:00</published><updated>2010-04-04T23:16:42.884+02:00</updated><title type='text'>Fruhling, herr Feldwebel</title><content type='html'>Na nowo rozkwita cykl roczny i organizmy razem z ich hormonami. Przynajmniej tak twierdzą uczeni, którzy wiedzą wiele co to żyć, ale nie wiedzą jak żyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już nie jestem bezrobotny, jestem dumnym szeregowym pracownikiem księgarni "Traffic". Za mną pierwsze dwa dni pracy, a obecnie przerwa świąteczna, w czasie której głównie przybieram wagi, oglądam F1 i jak zwykle za dużo myślę o tym co może być wkrótce. Co może być wkrótce?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-1206623574227060431?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/1206623574227060431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=1206623574227060431' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1206623574227060431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/1206623574227060431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/04/fruhling-herr-feldwebel.html' title='Fruhling, herr Feldwebel'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8649477143013571646</id><published>2010-03-21T04:08:00.001+01:00</published><updated>2010-03-21T04:09:17.406+01:00</updated><title type='text'>Leniuch.</title><content type='html'>Czy moje postępowanie przypadkiem nie jest rodzajem jakiejś obsesji?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8649477143013571646?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8649477143013571646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8649477143013571646' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8649477143013571646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8649477143013571646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/03/leniuch.html' title='Leniuch.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5000334590909141056</id><published>2010-03-20T11:25:00.003+01:00</published><updated>2010-03-20T11:31:52.828+01:00</updated><title type='text'>What a difference a day makes?</title><content type='html'>Pojawiła się niespodziewana nadzieja połączona z utęsknionym oczekiwaniem na przyszłe dni. W poniedziałek rozmowa o pracę na wyższym stadium rekrutacji. I w poniedziałek znowu szczepienie, przy okazji którego chcę wprowadzić w życie mój misternie knuty po nocach plan. Bez boskiej pomocy to tutaj się chyba nie obędzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5000334590909141056?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5000334590909141056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5000334590909141056' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5000334590909141056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5000334590909141056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/03/what-difference-day-makes.html' title='What a difference a day makes?'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-9188161348928647316</id><published>2010-03-15T14:56:00.001+01:00</published><updated>2010-03-15T15:01:17.114+01:00</updated><title type='text'>Heinrich Heine - Ich glaub’ nicht an den Himmel</title><content type='html'>Ich glaub’ nicht an den Himmel,&lt;br /&gt;Wovon das Pfäfflein spricht;&lt;br /&gt;Ich glaub’ nur an dein Auge,&lt;br /&gt;Das ist mein Himmelslicht.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Ich glaub’ nicht an den Herrgott,&lt;br /&gt;Wovon das Pfäfflein spricht;&lt;br /&gt;Ich glaub’ nur an dein Herze,&lt;br /&gt;’nen andern Gott hab’ ich nicht.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Ich glaub’ nicht an den Bösen,&lt;br /&gt;An Höll’ und Höllenschmerz;&lt;br /&gt;Ich glaub’ nur an dein Auge,&lt;br /&gt;Und an dein böses Herz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-9188161348928647316?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/9188161348928647316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=9188161348928647316' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/9188161348928647316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/9188161348928647316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/03/heinrich-heine-ich-glaub-nicht-den.html' title='Heinrich Heine - Ich glaub’ nicht an den Himmel'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6373895869741961562</id><published>2010-03-06T14:27:00.002+01:00</published><updated>2010-03-06T14:33:16.374+01:00</updated><title type='text'>Nerwica Natręctw.</title><content type='html'>Dzień wczorajszy i dzisiejszy zdecydowanie należą do kategorii tych, które pogłębiają moje szaleństwo. Nie mam na takie dni żadnej misji. Co gorsza, przyszłe dni nie prognozują żadnych zmian. Ile razy można sprzątać to samo biurko i ten sam kredens? Pracy jak nie było tak nie ma. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypijam pierwszą dziś herbatę w oczekiwaniu na cel. Jakikolwiek. I do tego jeszcze ten piękny podkład z "Love Story", który tylko pogłębia melancholię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6373895869741961562?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6373895869741961562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6373895869741961562' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6373895869741961562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6373895869741961562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/03/nerwica-natrectw.html' title='Nerwica Natręctw.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6097900998552542634</id><published>2010-03-03T00:10:00.002+01:00</published><updated>2010-03-03T00:40:07.178+01:00</updated><title type='text'>Abo abo, jak zawsze.</title><content type='html'>Dalszy ciąg bezrobocia. Jak na razie albo chcą zrobić ze mnie Wietnamczyka, albo w ogólnie nic nie chcą. Jutro znowu trzeba będzie pedałować po mieście i roznosić papierek, z którego zawartości jestem tak dumny. Szkoda, że treść mojego CV jest chlubą tylko dla  mnie. Przynajmniej nie przymieram głodem. Jeszcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale najgorsza jest ta niepewność na jutro. Korzystając z wolnego czasu mógłbym na przykład gdzieś pojechać. Ale nie, bo przecież mogą zaprosić gdzieś na rozmowę, jak choćby dziś, o 10 zaproszono mnie na 12:30. A i tak nic z tego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6097900998552542634?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6097900998552542634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6097900998552542634' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6097900998552542634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6097900998552542634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/03/abo-abo-jak-zawsze.html' title='Abo abo, jak zawsze.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5161117412277175711</id><published>2010-02-16T13:19:00.002+01:00</published><updated>2010-02-16T13:24:03.979+01:00</updated><title type='text'>Zrób to sam: CV</title><content type='html'>W jednym z ostatnich wpisów uczony mówił jak zdobyć kobietę. Dziś uczony doradzał mi jak napisać CV.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpisz wszystko co sie wydaje głupie i niestandardowe. I że byłeś za granicą, to podobno dobrze wygląda, a i tak nikt nie sprawdzi. Wpisuj. "Jestem od 5 lat członkiem grupy rekonstrukcyjno - historycznej odtwarzającej oddział XVIII-wiecznej piechoty". Że pruskiej wpisuj tylko gdy sie będziesz starał o pracę w Volkswagenie czy innej firmie niemieckiej. No chyba że to BMW i w zarządzie czy kadrach są Bawarczycy. Taki wpis świadczy o pasjach, nietuzinkowości myślenia itepe. Praca jako przewodnik. Tez to wpisuj. Poświadcza komunikatywność i zdolność do pracy z ludźmi. Zaś to o oddziale - umiejętność pracy w zespole. Amerykanie wpisują znajomość sześciu - siedmiu języków. W tym hiszpański, bo do sprzątaczki mówią "Hola!", Francuski, bo potrafią zamówić w kawiarni cafe au lait, japoński, bo na karate uczyli się liczebników ichi, nii, san, shi itp .... I widzisz jaka potęga z nich?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5161117412277175711?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5161117412277175711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5161117412277175711' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5161117412277175711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5161117412277175711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/02/zrob-to-sam-cv.html' title='Zrób to sam: CV'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-538272273713958289</id><published>2010-02-05T14:07:00.002+01:00</published><updated>2010-02-05T14:37:48.602+01:00</updated><title type='text'>Zimowa wycieczka.</title><content type='html'>Korzystając z ładnej pogody i rozpierającej energii postanowiłem pojechać w góry trochę się przejść. &lt;br /&gt;Początek - 8:22  wyjazd pociągiem z Kamieńca&lt;br /&gt;8:50 wejście na szlak niebieski w Bardzie&lt;br /&gt;Po parunastu minutach doszedłem do źródełka Magdaleny [a może Marii?] gdzie spotkałem dwoje sympatycznych starszych Bardczan, napiłem się smacznej wody i ruszyłem dalej. &lt;br /&gt;Przy rozwidleniu szlaków niebieskiego i zielonego skręciłem w zielony aby móc z obrywu skalnego obejrzeć panoramę gór dookoła barda, i było warto. http://picasaweb.google.pl/lh/photo/nfx6dIuv7l9wDF2CCkcvjw?feat=directlink&lt;br /&gt;Wracam na szlak niebieski i idę na Kalwarię [582m], tam pierwszy odpoczynek połączony z posileniem się herbatką. Parę fotek i ruszam dalej. I zwalniam tempa. Do kalwarii szlak był częściowo przetarty, dalej natomiast był zupełnie dziewiczy, śniegu po kolana. Tuż za kaplicami zgubiłem szlak niebieski, doszedłem do żółtej trasy rowerowej, która w pewnym momencie łączy się z niebieskim, więc tą trasą poszedłem dalej... w złym kierunku. Efekt: po ok. 45 ponownie ujrzałem Bardo, więc zawróciłem aby w końcu dojść do niebieskiego szlaku. W sumie prawie 2 godziny straciłem dzięki niedokładnemu oznakowaniu. Podjąłem decyzję o skróceniu trasy, nie chciałem schodzić z Kłodzkiej góry po ciemku, a to właśnie mnie czekało, bo wejść na nią powinienem był 2 godziny wcześniej. Na dodatek bateria w aparacie się wyczerpała. Przedzierając się przez głęboki śnieg doszedłem do przełęczy łaszczowej [592m]. Stamtąd ruszyłem szosą do Kłodzka przez Wojciechowice. Sama wieć całkiem ładna i świetnie położona. Do tego niesamowicie długa, 6 albo 7km. W Kłodzku zameldowałem się o 16. Z Barda do Kłodzka wg mapy - 14,4km + ok.4 km nadłożonych szlakami dziwnymi, więc ok. 18km w 7 godzin. Całkiem niezłe tempo jak na nieprzetarte szlaki. 15pkt GOT wg regulaminu. Przyjemny sposób na spędzenie dnia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia w mojej galerii [link po lewej stronie].&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-538272273713958289?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/538272273713958289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=538272273713958289' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/538272273713958289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/538272273713958289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/02/zimowa-wycieczka.html' title='Zimowa wycieczka.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-7355761419445278971</id><published>2010-01-30T23:45:00.002+01:00</published><updated>2010-01-30T23:52:50.640+01:00</updated><title type='text'>Status Quo.</title><content type='html'>Praktycznie bez zmian. Jedyne co się zmienia to moja ciągota w góry, chcę tam coraz bardziej. Chcę chodzić tak długo, aż nie będę w stanie postawić kroku dalej. Chcę mijać miasta i wsie, mijać ludzi na szlaku i podziwiać piękno świata. Jeszcze tylko tydzień. Jeden tydzień i będę mógł zobaczyć znów Sudety z bliska. Chyba zacznę uprawiać turystykę idiotyczną*. Nie wiem dlaczego tak bardzo pociąga mnie perspektywa doprowadzania organizmu na skraj wyczerpania, ale czuję, że muszę w ten sposób pokonać sam siebie. Choć piętno Malej Fatry i tak będzie mniej już chyba do końca życia prześladować, fakt wycofania się po zaledwie jednym dniu i niewielu kilometrach. Chyba chcę za sprawą zrobienia idiotycznych przejść zrehabilitować się jakoś, naprawić swoją dumę łazika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*turystyka idiotyczna - przejście jest idiotyczne, gdy jest warte 50 punktów GOT [1 punkt za każdy kilometr, 1 punkt za każde 100m przewyższeń, czyli 50pkt, to 50km po płaskim terenie] i gdy odpoczynki nie trwają dłużej niż godzinę, odpoczynek nie może też przekraczać czasu bezpośrednio poprzedzającego marszu. Klasyczne trasy idiotyczne - Wielki Szlem Idiotyczny: Śnieżnik - Ślęża; Ślęża - Śnieżka; Śnieżka - Śnieżnik&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-7355761419445278971?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/7355761419445278971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=7355761419445278971' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7355761419445278971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/7355761419445278971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/01/status-quo.html' title='Status Quo.'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-6598957900583832246</id><published>2010-01-28T18:20:00.000+01:00</published><updated>2010-01-28T18:21:18.402+01:00</updated><title type='text'>"Błogosławieni, którzy potrafią śmiać się z samych siebie, albowiem będą mieć ubaw do końca"</title><content type='html'>Inspiracje inspiracje inspiracje. Kawałek szczęścia dla każdego. Każy dzień w którym obecnie żyję napawa mnie chęcia poprawiania świata i bycia dla ludzkości miłym człowiekiem. Inspirujący nastrój powoduje u mnie entuzjazm niemal tak równy jak entuzjazm dzieci do wywożenia gnoju w koncepcjach Fouriera. I zbuduję pomnik, trwalszy niż ze spiżu, niż z marmuru. Zbuduję sobie pomnik za życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno już nie pisałem w pociągu. Ale wróciło, piszę, kiedy w oknie po lewej mijam właśnie Ślężę razem z jej masywem, z dziewczynką w różowym sweterku czytającą "Glamour" czy inny "Cosmpolitan" naprzeciwko. I jadę do Kamieńca, aby tam leżeć i myśleć o pięknej przyszłości jaka czeka mnie tej wiosny. Egzystencja jest piękna kiedy sobie człowiek uświadomi, że Zivot je cudo! &lt;br /&gt;Człowiek nigdy nie wie co dzień następny przyniesie. Ja jednak wolę powiedzieć, że człowiek wie co go czeka i dlatego właśnie nie chce wiedzieć co przed nim, aby móc być zaskakiwanym. I to jest dobry sposób.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-6598957900583832246?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/6598957900583832246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=6598957900583832246' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6598957900583832246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/6598957900583832246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/01/bogosawieni-ktorzy-potrafia-smiac-sie-z.html' title='&quot;Błogosławieni, którzy potrafią śmiać się z samych siebie, albowiem będą mieć ubaw do końca&quot;'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-2222923956885444100</id><published>2010-01-25T17:34:00.003+01:00</published><updated>2010-01-25T17:42:15.582+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>I skończył się pewien etap w życiu. Nie dostałem dziś zaliczenia z historii doktryn, więc nie zaliczę tego przedmiotu. Prawo się dla mnie skończyło, choć i tak będę musiał jeszcze zapłacić aby zachować przywileje studenckie. Nie mam żalu do wykładowców, bo nigdy nie byłem specjalnie pracowity [niektórzy mówią na moją postawę 'prokrastynacja', ale ja wolę nazwać to po imieniu - jestem po prostu leniwy]. &lt;br /&gt;Co przeżyłem to moje, zawarłem przyjaźnie i fajne znajomości. Zawsze będzie się z kim napić piwa. Będzie mi też brakować samego wydziału, bo ponoć instytut slawistów na pocztowej to czysta klaustrofobia, a sale wykładowe prawników mają opinię luksusu jakiego nie ma na innych wydziałach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za parę dni będzie już całkiem po wszystkim. Pojadę w góry, odpocznę i wrócę aby dalej odpoczywać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę w końcu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczony przekazał mi dziś tajniki uwodzenia.&lt;br /&gt;"To trudne ale nie niemożliwe. Najprymitywniejszym sposobem jest dominacja ekonomiczna. I tu przysłużą się odpowiednie studia. Drugi sposób to dominacja intelektualna. Tu się przysłuży żywy intelekt i elokwencja. Trzeci - to uzależnienie uczuciowe. Tu jest problem, kiedy już chcesz porzucić kobietę, nie można się jej pozbyć. "&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wszystko się zasadniczo sprowadza do przywództwa w stadzie i wykorzystania naturalnej skłonności do ulegania najsilniejszemu (nie zawsze w typie Pudzianowskiego) samcowi. "&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"No i trzeba do treningu wykorzystać miejsca erogenne. Jak przy tresowaniu krokodyla w czasie pokazów. Treser wkładając mu do pyska głowę i siadając na krokodylu drażni jego łeb tak, jak w czasie aktu seksualnego, co powoduje zapadanie krokodyla w ekstazę. Wtedy można zrobić z niego sobie torebkę i portfel i nawet tego nie zauważy." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"A kobiety większość najsilniejszych stref erogennych mają w mózgu. Tak że czytaj filozofów i ćwicz elokwencję. Furda drążek. "&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Poezja. Pamiętaj o poezji. Nie ma takiej zaciekłej, której jak James Bond bomby kombinerkami, nie rozbroiłbyś czułymi strofami. Ale raczej nie romantycy. Teraz to bardziej działa Lorca czy coś równie nowoczesnego i z tragicznym końcem. I nie ma znaczenia, że Lorca mógł to pisać mając przed oczyma duszy mężczyznę. "&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-2222923956885444100?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/2222923956885444100/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=2222923956885444100' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2222923956885444100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/2222923956885444100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/01/i-skonczy-sie-pewien-etap-w-zyciu.html' title=''/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-5349829317346840288</id><published>2010-01-01T21:12:00.002+01:00</published><updated>2010-01-01T21:16:43.792+01:00</updated><title type='text'>Noworoczne Postanowienia</title><content type='html'>1. Przytyć do 60 kilogramów.&lt;br /&gt;2. Zrobić remont w kuchni w Srebrnej Górze&lt;br /&gt;3. Rozpocząć kurs na przewodnika sudeckiego&lt;br /&gt;4. Dostać się na bohemistykę&lt;br /&gt;5. Napisać coś dobrego&lt;br /&gt;6. Wejść na Velky Krivan&lt;br /&gt;7. Przejść Orlą Perć&lt;br /&gt;8. Zrobić drogę VI.2 w skałach&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-5349829317346840288?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/5349829317346840288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=5349829317346840288' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5349829317346840288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/5349829317346840288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2010/01/noworoczne-postanowienia.html' title='Noworoczne Postanowienia'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8600925258631821241.post-8416367556442315213</id><published>2009-12-23T15:46:00.002+01:00</published><updated>2009-12-23T15:58:37.404+01:00</updated><title type='text'>Freylechs</title><content type='html'>I cóż, pierwszy egzamin tej sesji został przeze mnie oblany w pięknym stylu, ale jakoś niespecjalnie się tym przejąłem. Choć i tak będę musiał jednak kiedyś go napisać znowu, ale tym będę się przejmował w lutym, teraz jest czas na spokój, odpoczynek i jedzenie. Dużo jedzenia - po ponad trzech tygodniach znów pojawiłem się w Kamieńcu i już się nudzę. Idę poszperać w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakochałem się w muzyce klezmerskiej. Napiszę dlaczego, ale napiszę po angielsku bo jakoś tak lepiej to wyrazi ta germańska mowa. It makes me dance and sing! Przyszłoroczny festiwal Szalom na Szerokiej powinienem zaliczyć. Oh, niech już będzie po zimie, potrzebuję pozbyć się jarzma studiów nieco.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8600925258631821241-8416367556442315213?l=dziwnymaruda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/feeds/8416367556442315213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8600925258631821241&amp;postID=8416367556442315213' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8416367556442315213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8600925258631821241/posts/default/8416367556442315213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnymaruda.blogspot.com/2009/12/freylechs.html' title='Freylechs'/><author><name>Młody W.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17864710624849056790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_W40UpHWz08M/TStZy4KXJOI/AAAAAAAAGAY/E0qXyynHVpg/S220/copy_0_copy_0_55.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
